W praktyce fryzjerskiej spotyka się preparaty o odczynie zasadowym (alkalicznym), m.in. w części zabiegów chemicznych. Takie substancje mogą wywoływać silne podrażnienie, a przy wyższych stężeniach także oparzenia chemiczne. Podczas spłukiwania z głowy preparat jest rozcieńczany wodą, ale nadal może dostać się do miejsc szczególnie wrażliwych.
Najbardziej krytycznym narządem w tym kontekście są oczy, bo:
- leżą bezpośrednio na drodze spływu wody i piany z czoła oraz skroni,
- tkanki oka (zwłaszcza rogówka) są wrażliwe na działanie chemiczne,
- nawet krótki kontakt może powodować ból, łzawienie, światłowstręt i ryzyko powikłań, jeśli nie podejmie się szybkiego płukania.
Odpowiedź "skóry" jest mniej trafna w tym sformułowaniu pytania, bo chociaż skóra głowy i twarzy także może ulec podrażnieniu, zwykle jest bardziej odporna niż narząd wzroku, a ekspozycja podczas spłukiwania bywa krótsza i łatwiej ją przerwać. Pytanie dotyczy typowego skutku nieostrożnego spłukiwania z głowy, czyli sytuacji, w której preparat spływa w dół — w pierwszej kolejności w okolice oczu.
Odpowiedzi "wnętrza uszu" oraz "wnętrza nosa" są mało prawdopodobne jako najbardziej typowe uszkodzenie w opisywanej sytuacji. Aby preparat w istotnej ilości dostał się do kanału słuchowego lub jamy nosowej, musiałoby dojść do nietypowego ukierunkowania strumienia wody lub ułożenia głowy. W standardowej procedurze mycia/spłukiwania salonowego największe ryzyko dotyczy spływu w stronę twarzy i oczu.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o zagrożenia chemiczne w salonie fryzjerskim warto od razu rozważyć narządy o najmniejszej tolerancji na kontakt z preparatem (oczy, drogi oddechowe) oraz typową drogę ekspozycji (spływ podczas płukania).