W fotografii krajobrazowej częstym problemem jest zbyt duża różnica jasności między niebem a resztą sceny. Niebo bywa znacznie jaśniejsze, przez co łatwo o przepalenia i utratę szczegółów w światłach. Rozwiązaniem terenowym jest użycie filtra, który selektywnie zmniejszy ilość światła docierającego do aparatu tylko z tej części kadru, gdzie jest najjaśniej.
Tak działa filtr połówkowy szary (graduated neutral density, GND): jedna część filtra jest przyciemniona (szara), a druga pozostaje przezroczysta, a przejście może być twarde lub miękkie. Ustawiając ciemniejszą część na górę kadru, można przyciemnić niebo, jednocześnie pozostawiając krajobraz bez istotnej zmiany ekspozycji. "Szary" oznacza, że filtr w założeniu nie zmienia barw, a jedynie ilość światła.
Odpowiedź "polaryzacyjny" jest częstą pułapką. Filtr polaryzacyjny (CPL) potrafi przyciemnić i nasycić błękit nieba, ale robi to przez polaryzację światła, a nie przez połówkowe tłumienie. Efekt zależy od kąta względem słońca i przy obiektywach ultraszerokokątnych bywa nierówny na całym niebie (plamy, gradienty). Nie jest to więc podstawowe narzędzie do przewidywalnego, połówkowego przyciemnienia nieba.
Odpowiedzi "połówkowy czerwony" i "połówkowy pomarańczowy" nie pasują do celu zadania, bo są to filtry barwne: zmieniają charakterystykę barwną obrazu (dominanta), a nie neutralnie wyrównują jasność. W praktyce mogą prowadzić do nienaturalnego zafarbu nieba i całej sceny na materiale barwnym, zamiast do kontrolowanego przyciemnienia bez zmiany kolorów.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się potrzeba "przyciemnienia nieba" przy zachowaniu reszty ekspozycji, najczęściej chodzi o filtr połówkowy szary (GND). Jeśli mowa o odblaskach na wodzie/szybach i podbiciu nasycenia, wtedy myśli się o filtrze polaryzacyjnym.