W recepturze aptecznej wygląd preparatu jest jednym z pierwszych sygnałów jakości. Widoczny osad powstały w trakcie sporządzania zwykle oznacza, że doszło do niezgodności fizycznej, czyli zmiany postaci układu (np. wytrącenia substancji, zmętnienia, rozwarstwienia, koagulacji). W praktyce może to oznaczać, że część składnika przestała być równomiernie rozmieszczona lub dostępna w zakładanej formie.
Dlaczego to jest problem? Jeśli substancja czynna lub ważny składnik pomocniczy ulega wytrąceniu, preparat może stać się niejednorodny. Wtedy kolejne porcje (np. łyżki, dawki z butelki, porcje z opakowania) mogą zawierać różną ilość substancji, a skuteczność i bezpieczeństwo stają się trudne do przewidzenia. Osad bywa też sygnałem, że dobrano nieodpowiedni rozpuszczalnik, kolejność mieszania, temperaturę lub stężenie.
Stwierdzenie "To jest normalny proces i nie powinno to wpływać na skuteczność leku" jest ryzykowne, ponieważ nie każdy osad jest zamierzony. Owszem, istnieją postacie, w których obecność cząstek stałych jest dopuszczalna (np. zawiesiny), ale wtedy osad jest oczekiwany, a kluczowe jest, czy preparat daje się łatwo ponownie zdyspergować i czy spełnia wymagania jednorodności. Bez dodatkowych informacji nie można z góry uznać, że "to normalne".
Stwierdzenia o tym, że lek jest "silniejszy" lub "słabszy", także są nieuzasadnione: sama obserwacja osadu nie pozwala wiarygodnie określić mocy. Najczęściej problem dotyczy właśnie jakości fizycznej (jednorodności, stabilności) i potencjalnie biodostępności, a nie prostego zwiększenia lub zmniejszenia dawki.
W praktyce w razie powstania osadu należy wstrzymać się z wydaniem, ocenić przyczynę (zgodność składników, technologię, warunki) i skonsultować dalsze postępowanie z farmaceutą, aby nie narażać pacjenta na preparat o niepewnym działaniu.