Degażowanie służy do kontrolowanego zmniejszenia objętości i zmiękczenia przejść w strzyżeniu, ale wykonane zbyt intensywnie na końcach może dać niepożądany efekt: końcówki stają się zbyt cienkie, "postrzępione", tracą wyraźną linię i gorzej się układają. W praktyce klientka może odczuwać, że włosy wyglądają na rzadsze, a dół fryzury "prześwituje".
Najbardziej typową korektą takiego błędu jest skrócenie końcówek włosów, ponieważ usuwa się część, która została nadmiernie przerzedzona. Dzięki temu odzyskuje się lepszą, bardziej stabilną linię końcową i poprawia optyczny ciężar fryzury. Skrócenie jest korektą "odejmującą" wadliwy fragment, a nie kolejnym zabiegiem, który mógłby dalej osłabiać końce.
Pozostałe propozycje są niekorzystne, bo prowadzą do dalszego zmniejszania gęstości lub przenoszą pracę w inne miejsce niż źródło problemu:
- Wykonanie piórkowania przy nasadzie dotyczy obszaru przy skórze głowy i zmienia zachowanie włosów u góry, ale nie odbuduje przerzedzonych końców. Może też zaburzyć balans fryzury (więcej lekkości u góry, a dół nadal zbyt cienki).
- Strzyżenie ślizgiem jest techniką dającą miękkie, stopniowane wykończenie, często również redukującą ciężar pasma. Przy już przerzedzonych końcach może wzmocnić wrażenie "rzadkich" i niestabilnych końcówek.
- Degażowanie na całej długości to eskalacja tej samej czynności, która spowodowała błąd. Zamiast zagęścić końce, zwykle jeszcze bardziej zmniejszy masę włosów i może utrudnić późniejszą korektę.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się problem "nadmiernego przerzedzenia", szukaj odpowiedzi, która cofa skutek (usunie zbyt przerzedzony fragment), a nie takiej, która ponownie przerzedza lub dodatkowo zmiękcza końce.