W standardowej diagnostyce rentgenowskiej podstawą ochrony radiologicznej personelu są trzy filary: czas (przebywać jak najkrócej w polu promieniowania), dystans (zwiększyć odległość od źródła i promieniowania rozproszonego) oraz osłony (korzystać z ekranowania).
Odpowiedź mówiąca o tym, że technik opuszcza pomieszczenie podczas ekspozycji i obserwuje pacjenta przez okno ochronne, najtrafniej opisuje prawidłową praktykę: w czasie naświetlania personel powinien przebywać w sterowni/naświetlarni za osłoną (np. szybą ołowianą). Takie postępowanie zwykle daje lepszą redukcję narażenia niż pozostawanie w gabinecie nawet w fartuchu ochronnym.
Stwierdzenia, że ochrona radiologiczna nie jest konieczna albo że promieniowanie RTG jest "bezpieczne" i nie wymaga ochrony, są niezgodne z podejściem bezpieczeństwa: promieniowanie jonizujące wymaga minimalizacji narażenia zgodnie z zasadą ALARA. Pozostawanie w pomieszczeniu podczas ekspozycji bez konieczności zwiększa dawkę od promieniowania rozproszonego, więc nie jest optymalnym opisem działań ochronnych w typowym RTG.
Warto też pamiętać o różnicy między badaniem standardowym a procedurami zabiegowymi/fluoroskopią: tam obecność personelu bywa konieczna i wtedy stosuje się dodatkowe środki (fartuch, osłony tarczycy, okulary, dozymetria), ale to inny scenariusz niż opisany w pytaniu.