W otępieniu (w tym w chorobie Alzheimera) mogą pojawiać się zaburzenia rozpoznawania, dezorientacja oraz błędna interpretacja bodźców. Odbicie w lustrze bywa odbierane jak "obca osoba", co realnie zwiększa lęk i poczucie zagrożenia. Dlatego działanie polegające na usunięciu lub zasłonięciu luster jest przykładem praktycznej modyfikacji środowiska, która redukuje wyzwalacz niepokoju i pomaga przywrócić komfort psychiczny.
Odpowiedź "wyjaśnić jej, że w lustrze widzi przecież siebie" jest ryzykowna, ponieważ zakłada sprawne rozumowanie i możliwość korekty błędnego spostrzeżenia. W demencji takie tłumaczenie często nie działa, a dodatkowo może prowadzić do frustracji, sprzeczek i eskalacji lęku (podopieczna może czuć się niezrozumiana lub oszukiwana).
Opcja "zignorować problem, bo w tym stadium choroby podopieczna nic nie zrozumie" jest niewłaściwa z perspektywy opieki, bo potrzeba bezpieczeństwa pozostaje, nawet jeśli możliwości poznawcze są ograniczone. Ignorowanie sygnałów niepokoju może zwiększać pobudzenie, nasilać wędrówki po mieszkaniu, utrudniać współpracę i pogarszać jakość życia.
Odpowiedź "udawać, że wierzy podopiecznej i symulować wykonywanie telefonów na policję" może krótkotrwale uspokoić, ale niesie istotne wady: wzmacnia fałszywe przekonanie, utrwala schemat reagowania na lęk oraz może doprowadzić do kolejnych żądań "interwencji". W opiece zaleca się raczej walidację emocji (np. "widzę, że to panią przestraszyło"), spokojne zapewnienie o bezpieczeństwie i realne działania zmniejszające bodźce.
W praktyce opiekunka środowiskowa może: zadbać o dobre oświetlenie, ograniczyć przedmioty powodujące błędne interpretacje, utrzymać stały porządek, a w razie nawracających epizodów przekazać obserwacje rodzinie lub osobom koordynującym opiekę. Priorytetem jest bezpieczeństwo i obniżenie lęku metodami niefarmakologicznymi.