W sytuacji, gdy podopieczny odmawia wykonania zadania i domaga się, aby terapeuta zrobił je za niego, kluczowe jest rozpoznanie mechanizmu: często stoi za tym niska wiara w sprawstwo, lęk przed porażką, trudność w zaplanowaniu sekwencji czynności lub zbyt wysoki poziom trudności zadania.
Odpowiedź "zaprezentować powtórnie kolejne etapy działania, dając po każdym z nich czas podopiecznemu na jego wykonanie" jest właściwa, bo łączy modelowanie (pokaz) z uczeniem krok po kroku i stopniowaniem wsparcia. Terapeuta nie przejmuje zadania, tylko tworzy warunki do wykonania go przez podopiecznego. Daje to możliwość uzyskania małych sukcesów, które budują motywację i utrwalają funkcjonalną samodzielność.
Dlaczego pozostałe propozycje są niekorzystne:
- "zaproponować rezygnację z zajęć i ich zamianę na inne…" – może być zasadne wyjątkowo, gdy zadanie jest źle dobrane (np. zbyt trudne), ale jako standardowa reakcja nagradza unikanie i nie rozwija brakującej umiejętności. Może też odsuwać realizację celu terapeutycznego.
- "grzecznie, ale stanowczo odmówić, wymagając podjęcia ponownej próby…" – samo wymaganie bez dostosowania instruktażu i wsparcia bywa nieskuteczne. Może podnieść napięcie, nasilić opór i obniżyć poczucie bezpieczeństwa, zwłaszcza gdy trudność wynika z deficytu umiejętności, a nie braku chęci.
- "wykonać samodzielnie zadanie, wyjaśniając kolejne etapy…" – wyręczanie ogranicza uczenie się przez działanie. Podopieczny może pozostać bierny, a w przyszłości częściej żądać wykonania zadań za niego, co jest sprzeczne z celem rehabilitacji funkcjonalnej.
W praktyce warto łączyć pokaz z krótkimi komunikatami, dawaniem wyboru w granicach zadania (np. tempo, narzędzia) oraz wzmacnianiem wysiłku, nie tylko efektu. Jeżeli mimo wsparcia etapowego trudność pozostaje zbyt duża, kolejnym krokiem jest modyfikacja zadania (uprościenie, podział na mniejsze części), a nie przejęcie wykonania.