Wnętrze ogrodowe odbieramy nie tylko przez rzeczywiste wymiary, ale też przez kierunek linii kompozycyjnych (krawędzie, ścieżki, pasy nawierzchni, rabaty). Linie prowadzące wzrok działają jak "prowadnice" percepcji: wzmacniają wrażenie jednego wymiaru i osłabiają drugi.
Jeżeli wnętrze ma kształt wydłużonego prostokąta, a podział wykonuje się drogami równoległymi do jego dłuższych boków, to w przestrzeni pojawiają się mocne, długie linie biegnące wzdłuż. Taki układ:
- podkreśla długość (wzrok jest prowadzony w jednym, dominującym kierunku),
- porządkuje przestrzeń pasami (wzdłużne "tory" ruchu),
- powoduje, że szerokość wydaje się mniejsza, bo brakuje akcentów przecinających wnętrze poprzecznie.
Dlatego prawidłowe jest stwierdzenie, że wnętrze wydaje się "węższe".
Pozostałe odpowiedzi są typowymi pułapkami interpretacyjnymi:
- "szersze" – taki efekt częściej daje podział poprzeczny (linie prostopadłe do osi dłuższej), bo optycznie "rozbija" długość i wzmacnia odczucie szerokości.
- "wyższe" i "niższe" – dotyczą raczej wrażeń związanych z pionowymi elementami (ściany zieleni, szpalery, pergole) i relacją wysokości "ścian" do szerokości "posadzki", a nie samego kierunku przebiegu dróg w planie.
W praktyce projektowej ta zasada pomaga korygować proporcje: w wąskich, długich ogrodach zbyt silny podział wzdłużny może dodatkowo uwydatnić wąskość, natomiast świadomie użyty może porządkować ruch i budować perspektywę.