Zielony nalot na powierzchni tynku najczęściej oznacza obecność organizmów żywych rozwijających się na wilgotnym, zacienionym lub długo zwilżanym podłożu (np. glony i porosty). Taki proces niszczenia/zmiany właściwości materiału przez organizmy żywe określa się jako korozję biologiczną (biodeteriorację). W praktyce renowacyjnej rozpoznanie tego typu nalotu jest ważne, bo samo "zmycie" zwykle nie usuwa przyczyny, a brak działań ograniczających wilgoć sprzyja nawrotom.
Odpowiedź "chemiczną" nie pasuje, ponieważ korozja chemiczna tynków częściej wiąże się z reakcjami w materiale lub na jego powierzchni (np. oddziaływanie agresywnych związków, powstawanie wykwitów), a nie z typowym biologicznym porastaniem dającym zielone zabarwienie. Odpowiedź "fizyczną" jest nieadekwatna, bo mechanizmy fizyczne (np. zamarzanie/rozmarzanie, zmiany objętości) prowadzą zwykle do spękań, łuszczenia, odspojenia i ubytków, a nie do zielonego nalotu jako dominującego objawu. Odpowiedź "mechaniczną" również jest błędna: oddziaływania mechaniczne (ścieranie, uderzenia, zarysowania) powodują uszkodzenia struktury tynku, a nie równomierny nalot o barwie typowej dla kolonii mikroorganizmów.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w zadaniu pojawia się opis/obraz nalotu zielonego, brunatno-zielonego lub "porastania" elewacji, najpierw rozważ przyczyny biologiczne oraz warunki sprzyjające (wilgoć, cień, mostki termiczne, zacieki). Dopiero potem analizuj procesy chemiczne i fizyczne.