Połączenie równoległe oznacza, że zaciski "plus" modułów są połączone razem, podobnie jak zaciski "minus". W takiej konfiguracji każdy moduł ma to samo napięcie na swoich zaciskach, więc napięcie całego układu jest zasadniczo równe napięciu pojedynczego modułu pracującego w danych warunkach.
Jednocześnie w połączeniu równoległym prądy się sumują: całkowity prąd dostępny na wyjściu jest sumą prądów dostarczanych przez poszczególne moduły (lub gałęzie). To właśnie daje efekt "większej wydajności prądowej" bez podnoszenia napięcia.
Dlatego odpowiedź "wzrost natężenia płynącego prądu przy niezmiennym napięciu równym napięciu znamionowemu modułu" opisuje typowy skutek łączenia równoległego.
Pozostałe propozycje są błędne, bo mieszają reguły połączeń:
- Stwierdzenie o jednoczesnym wzroście prądu i napięcia nie jest własnością samego połączenia równoległego; wzrost obu wielkości naraz sugeruje inne zmiany (np. inną konfigurację lub inne warunki pracy), a nie sam fakt zrównoleglenia.
- Wzrost napięcia przy niezmienionym prądzie odpowiada raczej intuicji z połączenia szeregowego (gdzie sumują się napięcia), a nie równoległego.
- Wzrost prądu i spadek napięcia nie opisuje standardowej zależności połączenia równoległego; spadki napięcia mogą wynikać z obciążeń, przewodów lub uszkodzeń, ale nie są "celem" i typowym skutkiem poprawnego zrównoleglenia modułów.
W praktyce PV wiedza ta służy do doboru konfiguracji stringów: gdy potrzebujesz większego prądu przy tym samym napięciu systemu DC, stosuje się równoległe łączenie gałęzi (z odpowiednim doborem przewodów i zabezpieczeń na większe prądy).