Pomiar światła padającego (incident) polega na zmierzeniu natężenia światła, które pada na fotografowany obiekt. Dlatego światłomierz umieszcza się przy obiekcie (np. przy twarzy modela, przy fotografowanym produkcie), zwykle z założoną kopułką/dyfuzorem, i kieruje w stronę aparatu. Taki kierunek odpowiada temu, jak scena będzie rejestrowana przez obiektyw i pozwala dobrać ekspozycję niezależnie od koloru i jasności fotografowanych powierzchni.
Odpowiedź "aparatu" jest poprawna, bo w pomiarze incident interesuje nas ilość światła docierająca do obiektu w warunkach, w jakich ma on zostać sfotografowany. Kierunek w stronę aparatu jest praktyczną zasadą, która zapewnia spójne wyniki i ogranicza wpływ refleksów oraz różnic w albedo (np. biała koszula vs czarna marynarka).
Pozostałe propozycje są błędne z typowych powodów:
- "źródła światła" – intuicyjne, ale to częściej prowadzi do pomiaru, który nie reprezentuje ekspozycji z punktu widzenia aparatu; może zawyżać lub zaniżać wskazania, zwłaszcza przy świetle kierunkowym.
- "modela" – kierowanie w stronę modela nie ma sensu, bo model jest miejscem pomiaru, a nie kierunkiem odniesienia; nie uzyskuje się wtedy standardowego odczytu incident dla ujęcia.
- "tła" – tło może mieć inne oświetlenie niż obiekt i zwykle nie jest podstawą do ustawiania ekspozycji na główny motyw; taki pomiar często skutkuje błędną ekspozycją twarzy/produktu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w pytaniu pojawia się "światło padające" i "światłomierz przed obiektem", szukaj zasady "miernik przy obiekcie, skierowany do aparatu". To odróżnia tę metodę od pomiaru odbitego, gdzie mierzy się światło odbite od sceny z pozycji aparatu.