W opisanej sytuacji kluczowe są dwa elementy: brak podstaw dowodowych do wskazania granicy oraz rozbieżne stanowiska właścicieli. Jeżeli zebrane dokumenty, znaki graniczne, ślady graniczne oraz inne dostępne dowody nie pozwalają geodecie na jednoznaczne odtworzenie przebiegu linii granicznej, geodeta nie powinien "wybierać", która wersja jest bardziej przekonująca. Takie działanie byłoby postrzegane jako stronnicze i wykraczałoby poza techniczną rolę geodety w czynnościach rozgraniczeniowych.
Dlatego poprawne postępowanie polega na nakłanianiu stron do porozumienia, czyli do zawarcia ugody granicznej. Ugoda jest praktycznym sposobem zakończenia konfliktu na etapie czynności terenowych: strony zgodnie wskazują przebieg granicy, a geodeta może ten przebieg utrwalić i odpowiednio udokumentować.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie są właściwe?
- "Sporządzić protokół przyjęcia granic." Sam protokół jest dokumentem z czynności, ale nie rozwiązuje problemu braku zgodności stron i braku dowodów. Protokół nie zastępuje zgodnego ustalenia przebiegu granicy ani nie uprawnia geodety do arbitralnego rozstrzygnięcia.
- "Wezwać prawnika." Udział pełnomocników bywa pomocny w sporach, ale nie jest standardową "techniką" postępowania geodety w terenie ani nie stanowi właściwej czynności merytorycznej w ramach rozgraniczenia. Prawnik nie dostarcza automatycznie brakujących dowodów przebiegu granicy.
- "Ustalić przebieg granicy, kierując się lepszymi argumentami jednej ze stron." To typowy błąd: geodeta nie może opierać ustalenia na subiektywnej ocenie "lepszych argumentów" przy braku rozstrzygających dowodów, bo prowadzi to do naruszenia bezstronności i zwiększa ryzyko eskalacji sporu.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać zasadę: gdy dowody nie rozstrzygają, a strony się nie zgadzają, pierwszym kierunkiem jest dążenie do ugody; geodeta nie jest arbitrem sporu.