Aparat słuchowy zasilany baterią pobiera energię zawsze wtedy, gdy jest włączony. Zamknięcie go w pudełku nie "zatrzymuje" poboru prądu, ponieważ o zużyciu energii decyduje praca układów elektronicznych (m.in. toru mikrofon–wzmacniacz–odbiornik), a nie miejsce przechowywania. Dlatego skutek pozostawienia włączonego aparatu na noc jest prosty: bateria będzie się rozładowywać.
Odpowiedź "zwiększenie czasu pracy baterii" jest nieprawidłowa, bo sugeruje efekt odwrotny do rzeczywistego: pozostawienie urządzenia włączonego nie może wydłużyć żywotności baterii, gdyż energia jest w tym czasie zużywana. Takie myślenie bywa wynikiem intuicji, że "skoro aparat nie jest używany, to nie pracuje", co w elektronice jest błędnym założeniem.
Odpowiedzi o "możliwości uszkodzenia wzmacniacza" oraz "możliwości uszkodzenia cewki indukcyjnej" nie są typowym, bezpośrednim skutkiem samego faktu pozostawienia aparatu włączonego i zamkniętego w pudełku. Urządzenie może się rozładować bez jakiejkolwiek awarii podzespołów. Ryzyko uszkodzeń zwykle wiąże się z innymi czynnikami (np. wilgoć, zabrudzenia, upadek), a nie z samym stanem włączenia.
W praktyce zawodowej protetyka słuchu ważne jest, aby podczas instruktażu podkreślać użytkownikowi proste zasady: wyłączać aparat, gdy nie jest używany, oraz stosować zalecane metody przechowywania (w tym osuszanie, jeśli jest rekomendowane). Pozwala to ograniczyć niepotrzebne zużycie baterii i zmniejsza liczbę zgłoszeń typu "bateria trzyma dużo krócej niż zwykle".