Omdlenie w pracy na stojąco, w dusznym pomieszczeniu, najczęściej wiąże się z przejściowym spadkiem dopływu krwi i tlenu do mózgu. Pierwsza pomoc polega na szybkiej poprawie warunków i zapobieganiu urazom po upadku.
Najwłaściwszy zestaw działań obejmuje: zapewnienie świeżego powietrza (np. otwarcie okna lub wyprowadzenie w przewiewne miejsce), rozluźnienie odzieży uciskającej szyję i klatkę piersiową oraz ułożenie poszkodowanej w pozycji, która sprzyja lepszemu ukrwieniu mózgu i stabilizacji po zasłabnięciu. Takie kroki są szybkie, możliwe do wykonania w gastronomii i adresują typową przyczynę zasłabnięcia (przegrzanie, duszność, długie stanie).
Opcje z podaniem zimnej wody są problematyczne, bo po omdleniu lub tuż po odzyskaniu przytomności poszkodowana może być zdezorientowana, mieć nudności lub osłabiony odruch połykania. Wtedy łatwo o zakrztuszenie lub zachłyśnięcie. Nawadnianie można rozważać dopiero, gdy osoba jest w pełni przytomna, stabilna i bezpiecznie połyka.
Wariant z samym wezwaniem pielęgniarki bez wykonania podstawowych czynności pomija natychmiastową pomoc doraźną. W praktyce najpierw wykonuje się proste działania poprawiające stan, a pomoc profesjonalną wzywa się, gdy objawy nie ustępują, poszkodowana nie odzyskuje przytomności, doszło do urazu, ma duszność, ból w klatce piersiowej lub występują inne niepokojące objawy.
Po opanowaniu sytuacji warto też zadbać o profilaktykę w miejscu pracy: wietrzenie, przerwy, dostęp do wody, ograniczenie przegrzewania i obserwację osób po epizodzie zasłabnięcia.