W kosmetyce pojęcie prądu stałego oznacza przepływ ładunków w jednym, niezmiennym kierunku. Taki bodziec elektryczny jest charakterystyczny dla zabiegu galwanizacji, nazywanej też zabiegiem z użyciem prądu galwanicznego. W praktyce wykonuje się ją z wykorzystaniem elektrod (aktywnej i biernej), przewodnika (np. żelu) oraz odpowiednio dobranej polaryzacji (anoda/katoda). Typowym odczuciem klienta jest delikatne mrowienie.
Dlaczego poprawna jest odpowiedź "galwanizacji"? Ponieważ to właśnie ten zabieg opiera się na działaniu prądu stałego i bywa wykorzystywany m.in. do wspomagania jontoforezy (wprowadzania jonów/substancji aktywnych) oraz dezinkrustacji (ułatwienia oczyszczania skóry). Kluczowe jest tu to, że w galwanizacji kierunek przepływu nie zmienia się w czasie, co odróżnia ją od zabiegów prądem zmiennym.
Pozostałe odpowiedzi są niepoprawne, bo dotyczą innych form energii lub innego typu prądu. "Darsonwalizacji" nie wybiera się, gdy pytanie dotyczy prądu stałego: darsonwalizacja wykorzystuje prąd zmienny wysokiej częstotliwości (zwykle impulsowy), więc mechanizm działania i odczucia są inne. "Sonoforezy" oraz "kawitacji" nie należy mylić z elektroterapią, ponieważ oba te zabiegi bazują na ultradźwiękach, czyli falach mechanicznych, a nie na przepływie prądu przez tkanki. Częstym błędem egzaminacyjnym jest założenie, że skoro zabieg jest "aparatowy", to na pewno jest "na prąd" – w rzeczywistości aparatura może generować także ultradźwięki.
Na egzaminie warto zapamiętać prostą mapę: galwanizacja = prąd stały, darsonwalizacja = prąd zmienny wysokiej częstotliwości, sonoforeza/kawitacja = ultradźwięki. To pozwala szybko i poprawnie rozróżniać technologie zabiegowe.