Poprawnym pojęciem jest fragmentacja danych, czyli stan (i zjawisko), w którym zawartość jednego pliku nie znajduje się w jednym ciągłym obszarze dysku, lecz jest rozproszona na niesąsiadujących klastrach. Dzieje się tak zwykle wtedy, gdy system plików przydziela wolne klastry "tam, gdzie akurat są dostępne", a na dysku z czasem pojawiają się luki po usuniętych plikach.
Dlaczego to ważne praktycznie? Na dyskach talerzowych (HDD) rozproszenie fragmentów może pogarszać wydajność, bo odczyt wymaga wielu przestawień mechaniki. W efekcie ten sam plik może ładować się dłużej, szczególnie gdy jest duży i mocno pofragmentowany.
Pozostałe odpowiedzi nie pasują do definicji:
- "kodowaniem danych" – kodowanie dotyczy sposobu reprezentacji informacji (np. format, kompresja, szyfrowanie), a nie fizycznego rozmieszczenia fragmentów pliku w klastrach.
- "konsolidacją danych" – w informatyce "konsolidacja" bywa używana w innych kontekstach (łączenie zasobów, ujednolicanie danych, łączenie woluminów), ale nie jest standardową nazwą zjawiska nieciągłego zapisu plików w klastrach.
- "defragmentacją danych" – to proces odwrotny do fragmentacji: narzędzie defragmentujące stara się ułożyć fragmenty plików możliwie ciągle, aby ograniczyć liczbę odwołań do różnych miejsc na dysku.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się sformułowanie "zapis na niesąsiadujących klastrach", prawie zawsze chodzi o fragmentację; jeśli "uporządkowanie/łączenie w ciągły obszar" – o defragmentację.