Przy zabiegach zagęszczania i przedłużania kluczowe jest bezpieczeństwo: doczepiane pasma wprowadzają dodatkową masę oraz stałe naprężenia (ciągnięcie, punktowe obciążenie, tarcie). Dlatego przeciwwskazaniem są włosy, które mają zbyt małą wytrzymałość mechaniczną lub są osłabione u nasady.
Odpowiedź "rzadkich, delikatnych, uszkodzonych przy nasadzie" wskazuje na sytuację podwyższonego ryzyka: niska gęstość oznacza, że ciężar doczepów rozkłada się na mniejszą liczbę włosów, a delikatność i uszkodzenie przy nasadzie sugerują, że włos może się łatwo wyrywać lub łamać. W praktyce może to prowadzić do pogorszenia stanu fryzury, dyskomfortu oraz nasilenia problemów z przerzedzeniem.
Pozostałe propozycje opisują włosy, które same w sobie nie stanowią typowego przeciwwskazania:
- "rzadkich, sztywnych, lekko falistych" – sama rzadkość wymaga ostrożności, ale "sztywne" nie wskazuje na osłabienie struktury; lekka fala nie jest przeciwwskazaniem. O kwalifikacji decyduje głównie kondycja u nasady i odporność na obciążenie.
- "normalnych, gęstych, silnie skręconych" – gęstość i prawidłowa kondycja zwykle ułatwiają bezpieczne rozłożenie obciążenia, a skręt dotyczy raczej doboru techniki i dopasowania efektu, nie samego bezpieczeństwa.
- "normalnych, zdrowych, prostych" – to opis włosów bez cech sugerujących osłabienie, więc co do zasady mogą być kwalifikowane do zabiegu, o ile nie ma innych przeciwwskazań (np. problemy skóry głowy, łamliwość, silne uszkodzenia chemiczne).
Na egzaminie warto pamiętać: w pytaniach o przeciwwskazania zwykle szuka się cech wskazujących na osłabienie, uszkodzenie, łamliwość i ryzyko utraty włosów, szczególnie w okolicy nasady, gdzie mocuje się doczepy.