W typowej administracji Linuksem "wydruk" przypominający tabelaryczny listing plików (z kolumnami m.in. uprawnienia, liczba dowiązań, właściciel, grupa, rozmiar, data i nazwa) jest charakterystyczny dla polecenia ls uruchomionego z opcją długiego formatu.
Poprawna odpowiedź: ls -la
- -l (long) powoduje wyświetlenie szczegółów: uprawnienia (np. rwx), właściciela, grupy, rozmiaru, czasu modyfikacji.
- -a (all) sprawia, że w zestawieniu pojawiają się także pliki ukryte (z kropką na początku nazwy) oraz wpisy . i ...
Dlatego, jeśli na wydruku widać szczegółowe informacje o plikach i/lub pliki zaczynające się od kropki, najbardziej pasuje ls -la.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są błędne?
- pwd wypisuje wyłącznie aktualny katalog roboczy w postaci jednej ścieżki (np. /home/user), bez tabeli i bez listy plików.
- ps służy do wyświetlania procesów. Wynik zawiera zwykle PID, TTY, czas CPU i nazwę procesu, a nie nazwy plików z uprawnieniami.
- free pokazuje wykorzystanie pamięci (RAM i swap) w wierszach typu Mem/Swap, co ma zupełnie inny układ niż listing plików.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw rozpoznaj "rodzaj danych" na wydruku (pliki vs procesy vs pamięć vs ścieżka), a dopiero potem dobieraj komendę. To minimalizuje pomyłki przy podobnych, krótkich nazwach poleceń.