Podczas robót ziemnych (wykopy pod fundamenty, podkłady betonowe, zbrojenie w wykopie) kluczowe jest, czy woda może swobodnie odpływać przez grunt. Decyduje o tym przede wszystkim przepuszczalność, silnie związana z uziarnieniem.
"Gliny" to typowy przykład gruntu spoistego o bardzo drobnym uziarnieniu. W takich gruntach pory są małe, a przepływ wody utrudniony, więc po opadach lub dopływie wody gruntowej woda ma tendencję do zalegania w wykopie. To zwiększa ryzyko rozmiękania dna wykopu, utraty stateczności ścian, utrudnionego zagęszczania oraz problemów z betonowaniem (np. zanieczyszczenie mieszanki, wypłukiwanie zaczynu, konieczność odpompowania).
Odpowiedzi rozpraszające są mniej trafne z punktu widzenia typowego zachowania hydraulicznego:
- "Piasek" jest gruntem niespoistym, zwykle dobrze przepuszczalnym – woda częściej wsiąka i odpływa, choć lokalnie może się pojawić zastoiska przy warstwach nieprzepuszczalnych.
- "Żwir" ma jeszcze większe pory i na ogół bardzo dobrą filtrację, więc zaleganie wody wynika częściej z dopływu wody gruntowej niż z "zatrzymywania" jej przez grunt.
- "Pył" (drobnoziarnisty) może sprawiać kłopoty, ale w tym zestawie najbardziej charakterystycznym i typowym gruntem kojarzonym z niską przepuszczalnością i zastojami wody jest glina.
W praktyce na budowie zawsze uwzględnia się również układ warstw (przewarstwienia), poziom wód gruntowych i odwodnienie tymczasowe. Jednak jako ogólna zasada: im bardziej grunt spoisty i drobnoziarnisty, tym większe ryzyko zalegania wody w wykopie.