Przy oparzeniu chemicznym najważniejszym celem pierwszej pomocy jest przerwanie działania substancji na skórę. Dopóki czynnik chemiczny pozostaje na powierzchni lub wchłania się w tkanki, uszkodzenie może się pogłębiać.
Dlatego poprawne postępowanie obejmuje przede wszystkim obfite płukanie dużą ilością chłodnej wody (zwykle przez dłuższy czas) oraz – jeśli to możliwe i bezpieczne – usunięcie zanieczyszczonej odzieży/biżuterii z okolicy kontaktu. Chłodna woda pomaga mechanicznie wypłukać substancję i zmniejszyć dalsze uszkodzenia.
Odpowiedź "schłodzić oparzone miejsce zimną wodą" bywa myląca, bo w oparzeniach termicznych akcentuje się chłodzenie, natomiast w chemicznych kluczowe jest intensywne płukanie i usunięcie chemikalium. W praktyce czynność wygląda podobnie (woda), ale sens postępowania jest inny: nie "chłodzenie", tylko "wypłukiwanie".
Odpowiedź "nałożyć na oparzone miejsce jałowy opatrunek" może być elementem dalszych działań, ale dopiero po wypłukaniu i ocenie stanu skóry. Założenie opatrunku zbyt wcześnie może zatrzymać resztki substancji przy skórze i utrudnić płukanie.
Odpowiedź "zobojętnić substancję parzącą" jest ryzykowna: dobór neutralizatora bywa niepewny, a reakcja chemiczna może wydzielać ciepło lub produkty nasilające uszkodzenie. W warunkach gabinetu kosmetycznego standardem pierwszej pomocy jest więc płukanie wodą i w razie potrzeby wezwanie pomocy medycznej oraz postępowanie zgodnie z informacjami z karty charakterystyki preparatu.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w odpowiedziach pojawia się "neutralizacja" przy ekspozycji na chemikalia, zwykle bezpieczniejszą i oczekiwaną odpowiedzią w pierwszej pomocy jest "płukanie dużą ilością wody", chyba że procedura wyraźnie stanowi inaczej.