Strefa Schengen opiera się na zasadzie zniesienia kontroli na granicach wewnętrznych między państwami należącymi do tego obszaru. Dlatego przyjazd do Polski z państwa będącego członkiem Schengen jest co do zasady traktowany jako przekroczenie granicy wewnętrznej, a podróżny nie podlega rutynowej kontroli granicznej.
Istotne w tym pytaniu jest rozróżnienie dwóch kryteriów:
- Skąd podróżny przybywa (z obszaru Schengen czy spoza niego) – to wpływa na to, czy mówimy o granicy wewnętrznej czy zewnętrznej.
- Jakie ma obywatelstwo – to może mieć znaczenie dla prawa pobytu lub wymogów wizowych, ale nie stanowi automatycznej podstawy do prowadzenia kontroli granicznej na granicy wewnętrznej.
Dlatego odpowiedź mówiąca, że podróżny nie podlega kontroli granicznej niezależnie od obywatelstwa, odzwierciedla zasadę funkcjonowania granic wewnętrznych w Schengen.
Pozostałe odpowiedzi są typowymi pułapkami:
- Stwierdzenie o obowiązku okazania ważnego paszportu miesza ogólne wymagania dokumentowe z samą procedurą kontroli granicznej. W praktyce linia lotnicza lub przewoźnik może wymagać dokumentu, ale to nie jest to samo co kontrola graniczna na granicy wewnętrznej.
- Stwierdzenie, że podróżny podlega kontroli granicznej, przenosi reguły właściwe dla granic zewnętrznych (przyjazd spoza Schengen) na sytuację przyjazdu z państwa Schengen.
- Warunek "tylko jeśli jest obywatelem UE" błędnie sugeruje, że obywatelstwo rozstrzyga o samym występowaniu kontroli granicznej w ruchu Schengen. Kryterium w tym pytaniu dotyczy obszaru (Schengen) i rodzaju granicy.
W przygotowaniu do egzaminu warto zapamiętać: Schengen = co do zasady brak kontroli na granicach wewnętrznych, a kluczowe rozróżnienie w terminalu to zwykle ruch Schengen/non-Schengen.