Metoda określania ciśnienia sprężania (kompresji) służy do oceny stanu mechanicznego silnika. W praktyce stosuje się kompresometr (manometr do pomiaru kompresji), który jest podłączany do otworu świecy zapłonowej (silnik ZI) lub do miejsca wtryskiwacza/świecy żarowej (silnik ZS) – zależnie od konstrukcji. Podczas kręcenia rozrusznikiem w cylindrze powstaje ciśnienie w suwie sprężania, a przyrząd pokazuje wartość tego ciśnienia.
Odpowiedź "ciśnienia w cylindrze" jest właściwa, bo kompresometr działa jak układ pomiarowy ciśnienia: im wyższe ciśnienie sprężania w cylindrze, tym wyższe wskazanie na skali. Wynik jest podstawą do porównania cylindrów oraz do rozpoznania problemów takich jak nieszczelne zawory, zużyte pierścienie tłokowe, uszkodzona uszczelka pod głowicą czy nadmierne zużycie gładzi cylindra.
Odpowiedź "kąta wyprzedzenia zapłonu" jest błędna, ponieważ kąt wyprzedzenia zapłonu opisuje moment zapłonu mieszanki względem położenia tłoka i jest parametrem układu zapłonowego/sterowania, a nie wynikiem pomiaru kompresji. Do jego oceny używa się innych metod (np. odczytów diagnostycznych lub stroboskopu w starszych rozwiązaniach).
Odpowiedź "podciśnienia w cylindrze" także jest niepoprawna: w teście kompresji mierzy się dodatnie ciśnienie powstające przy sprężaniu, a nie podciśnienie. Podciśnienie jest typowo analizowane w dolocie (kolektor ssący) i wiąże się z innymi narzędziami oraz inną interpretacją usterek.
Odpowiedź "kąta zwarcia styków przerywacza" odnosi się do klasycznych układów zapłonowych z przerywaczem (parametr dwell) i nie ma związku z pomiarem ciśnienia sprężania. To typowy "dystraktor historyczny", który ma sprawdzić, czy zdający odróżnia diagnostykę mechaniczną silnika od regulacji zapłonu.
Na egzaminie warto pamiętać: kompresja = ciśnienie w cylindrze, a parametry kątowe zwykle dotyczą zapłonu lub sterowania.