W opryskiwaczu polowym ciśnienie robocze ma bezpośredni wpływ na to, jak ciecz robocza jest rozdrabniana na krople i jak skutecznie trafia na rośliny. Rozpylacze wirowe wykorzystują ruch wirowy cieczy, dlatego do stabilnej pracy potrzebują ciśnienia zapewniającego odpowiednią energię przepływu. Zakres 0,5 ÷ 1,5 MPa (czyli w przybliżeniu 5–15 bar) jest podawany jako typowy dla uzyskania poprawnej atomizacji w warunkach polowych.
Dlaczego nie warto schodzić poniżej dolnej granicy? Przy zbyt małym ciśnieniu krople są zwykle większe, a strumień może być mniej jednorodny. W praktyce może to oznaczać gorsze pokrycie liści, mniejszą skuteczność zabiegu i większą zmienność dawki na powierzchni pola. Dlaczego nie przekraczać górnej granicy? Wysokie ciśnienie sprzyja powstawaniu bardzo drobnych kropel, które łatwiej są unoszone przez wiatr. To zwiększa znoszenie, straty środka i ryzyko niepożądanego oddziaływania poza chronioną uprawą.
Odpowiedzi z zakresami 2,0 ÷ 2,5 MPa oraz 2,5 ÷ 3,0 MPa wskazują wartości wyraźnie wyższe, które w typowych warunkach polowych częściej zwiększają ryzyko znoszenia i mogą prowadzić do niepotrzebnego wzrostu zużycia energii oraz obciążenia układu. Z kolei 0,1 ÷ 0,5 MPa obejmuje bardzo niskie ciśnienia, które mogą nie zapewnić właściwego rozdrobnienia cieczy i stabilnej pracy rozpylacza.
W praktyce operator kontroluje ciśnienie na manometrze i dobiera je do typu rozpylacza, środka ochrony roślin oraz warunków pogodowych. Warto też pamiętać o typowym błędzie egzaminacyjnym: myleniu jednostek (MPa i bar). Pomocne jest orientacyjne skojarzenie, że 0,1 MPa to około 1 bar.