Nagłówek (tytuł) reklamy ma przede wszystkim przyciągnąć uwagę i w krótkiej formie zakomunikować to, co dla odbiorcy jest najważniejsze. W zdaniu "Odkryj moc czystości z naszym nowym detergentem!" pojawiają się typowe elementy języka korzyści: obietnica efektu ("moc czystości") oraz sugestia nowości ("nowym detergentem"). Taki nagłówek nie jest opisem technicznym, lecz skróconym komunikatem perswazyjnym.
Odpowiedź "Przekazuje główne korzyści produktu." jest trafna, ponieważ nagłówek akcentuje rezultat użycia (czystość/skuteczność), a nie parametry. W reklamie detergentu kluczową korzyścią jest efekt prania i poczucie "mocy" działania, co wspiera decyzję zakupową.
Pozostałe propozycje nie pasują do treści nagłówka:
- "Dostarcza szczegółowych informacji o składnikach produktu." – w tytule nie ma żadnych składników, danych ani terminów chemicznych; to nie jest funkcja nagłówka, tylko ewentualnie treści rozwiniętej lub opisu na etykiecie.
- "Wymienia konkurencyjne marki detergentów." – brak nazw marek konkurencyjnych; takie porównania są osobną techniką i musiałyby być wprost zasygnalizowane.
- "Opisuje proces produkcji detergentu." – nagłówek nie mówi o produkcji, technologii ani etapach wytwarzania; skupia się na obietnicy efektu dla użytkownika.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w nagłówku widzisz słowa typu "odkryj", "moc", "lepsza", "skuteczna", "czystość", zwykle są to sygnały, że tekst komunikuje korzyść/obietnicę, a nie opis techniczny. Najpierw nazwij, co odbiorca "zyska", a dopiero potem rozważ, czy tekst podaje cechy i dane.