W portrecie w pomieszczeniu najczęściej zależy nam na miękkim, rozproszonym oświetleniu, bo daje ono łagodne przejścia tonalne na skórze, mniej "twarde" cienie i mniejszy kontrast między partiami jasnymi i ciemnymi.
Odpowiedź "Użyj białego parasola lub dyfuzora, aby rozproszyć światło słoneczne." jest właściwa, ponieważ dyfuzor (lub biały parasol użyty do rozpraszania/odbicia) zwiększa pozorny rozmiar źródła światła oraz zmniejsza jego kierunkowość. W praktyce oznacza to, że cień pod nosem czy brodą ma bardziej miękką granicę, a refleksy na skórze są mniej ostre.
Dlaczego pozostałe propozycje są gorsze w kontekście "miękkiego, rozproszonego" efektu?
- "Użyj bezpośredniego światła słonecznego padającego na modela." Zwykle daje to światło twarde: mocny kontrast, wyraźnie odcięte cienie, często mrużenie oczu i niekorzystne podkreślenie faktury skóry.
- "Użyj lustra, aby odbić światło słoneczne na modela." Lustro działa jak dość kierunkowy reflektor. Odbite światło bywa jeszcze bardziej skoncentrowane, co typowo zwiększa kontrast i ostrość cieni zamiast je zmiękczać.
- "Użyj mocnego sztucznego oświetlenia, aby zasymulować światło dzienne." Sam fakt, że źródło jest "mocne", nie gwarantuje miękkości. Bez odpowiednich modyfikatorów (duża powierzchnia świecąca, dyfuzja) światło sztuczne także będzie twarde, a dodatkowo zmienia założenie pracy w naturalnym świetle.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się "miękkie/rozproszone", szukaj rozwiązań typu dyfuzja lub duża biała powierzchnia odbijająca. Gdy jest "twarde/kierunkowe", pasują małe źródła i odbicia z lustra.