W warunkach przemysłowych "najbezpieczniejszy" rozpuszczalnik to taki, który minimalizuje ryzyko pożaru oraz narażenie pracownika na szkodliwe opary i kontakt ze skórą. Spośród podanych substancji najkorzystniej wypada woda: jest niepalna i przy typowym użyciu nie generuje zagrożeń inhalacyjnych porównywalnych z rozpuszczalnikami organicznymi.
Rozpuszczalniki organiczne często szybko odtłuszczają, ale ich "wygoda" zwiększa ryzyko:
- Aceton – tworzy lotne opary i jest łatwopalny. W praktyce wymaga dobrej wentylacji, eliminacji źródeł zapłonu oraz kontroli emisji par.
- Benzyna – zwykle jeszcze bardziej problematyczna pożarowo (wysoka palność, łatwe tworzenie mieszanin palnych z powietrzem). Dodatkowo opary mogą być szkodliwe, a rozlew to realne zagrożenie w hali.
- Trichloroetylen – choć bywa kojarzony z odtłuszczaniem, wiąże się z istotnym ryzykiem zdrowotnym (toksyczność, niebezpieczne oddziaływanie przy wdychaniu), więc nie jest dobrym wyborem z perspektywy BHP.
Warto pamiętać, że woda nie zawsze będzie najskuteczniejsza technologicznie (np. przy smarach), ale pytanie dotyczy bezpieczeństwa, a nie efektywności czyszczenia. W praktyce bezpieczne podejście to także: dobór mycia wodnego z dodatkiem odpowiedniego detergentu, stosowanie myjek/urządzeń zamkniętych, praca w wentylacji oraz sprawdzanie karty charakterystyki środka przed użyciem.