Sianokiszonka (trawy podsuszone i zakonserwowane w warunkach beztlenowych) nie jest paszą "gotową" w momencie owinięcia beli folią. Owijanie jedynie odcina dostęp tlenu i tworzy warunki do tego, aby rozpoczął się oraz przebiegł proces fermentacji, głównie fermentacji mlekowej.
W pierwszych tygodniach po sporządzeniu w belach zachodzą kluczowe zmiany: mikroflora zużywa resztkowy tlen, powstają kwasy organiczne, a pH spada do poziomu utrwalającego paszę. Dopiero po odpowiednio długim czasie pasza jest zwykle bardziej stabilna, ma lepszą smakowitość i mniejsze ryzyko problemów związanych z niepełnym utrwaleniem. Z tego powodu odpowiedź "około 6 tygodni po sporządzeniu" odpowiada typowej praktyce wskazującej minimalny czas dojrzewania bel przed ich otwarciem i skarmianiem.
Odpowiedź "bezpośrednio po owinięciu folią" jest błędna, bo pomija fakt, że fermentacja i stabilizacja dopiero się rozpoczynają; zbyt wczesne otwarcie może skutkować gorszą jakością i większą podatnością na psucie. Odpowiedź "po dwóch tygodniach po sporządzeniu" jest zazwyczaj zbyt optymistyczna: w wielu warunkach (wilgotność, stopień ubicIa w beli, szczelność folii, temperatura, zawartość cukrów) dwa tygodnie nie gwarantują pełnej stabilizacji. Odpowiedź "dopiero w okresie żywienia zimowego" jest niepoprawna, bo termin skarmiania zależy od stopnia dojrzenia kiszonki, a nie od pory roku; dojrzałą sianokiszonkę można stosować także latem lub jesienią, jeśli jest prawidłowo wykonana i przechowywana.
W praktyce rolniczej warto pamiętać: im lepiej wykonane belowanie (odpowiednie podsuszenie, szybkie owinięcie, wystarczająca liczba warstw folii, brak uszkodzeń), tym większa szansa na prawidłową fermentację. Przed zadaniem paszy ocenia się też jej cechy organoleptyczne (zapach, barwa, obecność pleśni), aby ograniczyć ryzyko strat i problemów zdrowotnych stada.