Pasze treściwe (np. ziarno zbóż, śruty) są szczególnie narażone na rozwój pleśni, gdy są zbyt wilgotne, źle dosuszone lub niewłaściwie magazynowane. Istotą ryzyka nie jest sama obecność grzybni jako "zakażenia", lecz to, że wiele pleśni wytwarza mykotoksyny – toksyczne produkty przemiany materii.
Dlatego odpowiedź "zatrucie mykotoksynami" jest właściwa: zwierzę pobiera z paszą substancje toksyczne, co może skutkować objawami ogólnymi (spadek apetytu, osłabienie), zaburzeniami rozrodu, spadkiem przyrostów i wydajności, a w cięższych przypadkach uszkodzeniami narządów. Mechanizm jest typowy dla zatrucia, czyli działania toksyn, a nie dla choroby zakaźnej wywołanej namnażaniem się wirusów.
Odpowiedź "zatrucie toksynami bakteryjnymi" jest nieadekwatna, bo w treści podano porażenie przez pleśnie. Toksyny bakteryjne są związane z bakteriami, a tu kluczowym czynnikiem są grzyby pleśniowe i ich metabolity.
Odpowiedź "zakażenie wirusowe" również nie pasuje: wirusy wywołują zakażenia poprzez infekowanie komórek gospodarza, a nie poprzez obecność pleśni w paszy. Pasza może pośrednio sprzyjać chorobom (np. przez osłabienie), ale pytanie dotyczy bezpośredniego skutku skarmiania spleśniałą paszą.
Odpowiedź "inwazję pasożytów" jest błędna, ponieważ inwazja wymaga obecności form inwazyjnych pasożytów. Pleśnie w paszy nie są pasożytami zwierząt w tym znaczeniu i nie powodują inwazji; ich podstawowym zagrożeniem są właśnie mykotoksyny.
W praktyce profilaktyka obejmuje: właściwe dosuszanie i magazynowanie pasz, kontrolę wilgotności i temperatury, rotację zapasów oraz niewykorzystywanie partii paszy o cechach zepsucia. W razie podejrzenia mykotoksykozy kluczowe jest szybkie odstawienie podejrzanej paszy i postępowanie zgodne z zaleceniami lekarza weterynarii.