Nabycie prawa własności może następować na różne sposoby. Jednym z nich jest zasiedzenie, czyli nabycie własności w wyniku długotrwałego władania rzeczą w sposób odpowiadający władztwu właściciela (w uproszczeniu: "jak właściciel"). W praktyce oznacza to, że po spełnieniu ustawowych warunków posiadacz może stać się właścicielem, nawet bez zawarcia umowy przenoszącej własność.
Odpowiedź "zasiedzenie" jest poprawna, bo wskazuje instytucję prawa rzeczowego prowadzącą do nabycia własności.
Pozostałe propozycje są nieprawidłowe, ponieważ dotyczą umów, które z zasady nie powodują przejścia własności:
- "użyczenie" polega na bezpłatnym oddaniu rzeczy do używania. Korzystający uzyskuje uprawnienie do używania, ale właściciel się nie zmienia.
- "dzierżawa" daje prawo używania rzeczy i pobierania z niej pożytków. To nadal stosunek zobowiązaniowy – nie jest to nabycie własności.
- "najem" umożliwia używanie rzeczy za czynsz. Najemca ma prawo korzystania w granicach umowy, ale nie staje się właścicielem.
W kontekście pracy w administracji publicznej kluczowe jest odróżnianie tytułu prawnego do korzystania (np. umowy najmu) od tytułu własności (np. własność nabyta przez zasiedzenie). Pozwala to poprawnie informować interesantów, jakie dokumenty potwierdzają uprawnienia do nieruchomości i kiedy sprawa ma charakter cywilny, a nie administracyjny.