KWALIFIKACJA ROL2 - CZERWIEC 2017 (test 3)

PYTANIE NR 21.
Trzy roztrząsacze obornika o ładowności 4 t każdy, obsługiwane są przez ładowacz o wydajności praktycznej 12 t/h. Jaki może być maksymalny czas dojazdu na pole, roztrząsania obornika i powrotu do miejsca załadunku, umożliwiający zapewnienie ciągłości pracy ładowacza?
A.
B.
C.
D.
Wyjaśnienie poprawnej odpowiedzi:
Wydajność 12 t/h oznacza, że załadunek 4 t trwa 4/12 h = 1/3 h = 20 min. Załadunek trzech roztrząsaczy (łącznie 12 t) zajmuje 60 min. Aby ładowacz pracował bez przerwy, czas wyjazdu jednego roztrząsacza (dojazd + roztrząsanie + powrót) nie może przekroczyć czasu, w którym ładowacz ładuje pozostałe dwa, czyli 2×20 min = 40 min.

Pełne wyjaśnienie:

Warunek "ciągłości pracy ładowacza" oznacza, że ładowacz nie powinien czekać bezczynnie na powrót roztrząsacza po kolejny załadunek. Kluczowe jest więc porównanie:

  • czasu, przez jaki jeden roztrząsacz jest "poza podwórzem" (dojazd na pole + roztrząsanie + powrót),
  • czasu, w którym ładowacz jest zajęty obsługą pozostałych roztrząsaczy.

Krok 1: czas załadunku jednego roztrząsacza.
Wydajność praktyczna ładowacza wynosi 12 t/h. Jeden roztrząsacz ma ładowność 4 t, więc czas załadunku to:

4 t ÷ 12 t/h = 1/3 h, czyli 1/3 × 60 min = 20 min.

Krok 2: logika obsługi trzech roztrząsaczy.
Jeżeli jeden roztrząsacz wyjeżdża na pole po załadunku, ładowacz w tym czasie może załadować pozostałe dwa roztrząsacze. To właśnie ten czas wyznacza maksymalny dopuszczalny czas "nieobecności" pierwszego roztrząsacza.

Krok 3: maksymalny czas cyklu poza załadunkiem.
Załadunek dwóch pozostałych roztrząsaczy to:

2 × 20 min = 40 min.

Zatem maksymalny czas dojazdu na pole, roztrząsania obornika i powrotu do miejsca załadunku (dla jednego roztrząsacza) wynosi 40 minut. Wtedy, gdy wraca po kolejny załadunek, ładowacz kończy obsługę pozostałych maszyn i nie ma przestoju.

Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?

  • 30 minut oraz 20 minut są zbyt małe: przy tak krótkim czasie cyklu ładowacz nadal może pracować ciągle, ale pytanie dotyczy maksymalnego czasu, więc nie są to wartości graniczne.
  • 50 minut jest zbyt duże: w takim przypadku ładowacz załadowałby dwa pozostałe roztrząsacze w 40 minut i przez ok. 10 minut musiałby czekać na powrót trzeciego, co łamie warunek ciągłości pracy.

Wskazówka egzaminacyjna: w zadaniach o "ciągłości pracy" najpierw ustal, która maszyna jest wąskim gardłem (tu: ładowacz), a potem wyznacz czas graniczny jako czas zajętości tej maszyny w okresie, gdy inna maszyna wykonuje cykl poza punktem obsługi.

Dodatkowe pytania

Dodatkowe pytania (FAQ):
Dzielisz masę przez wydajność: 4 t ÷ 12 t/h = 1/3 h. Następnie zamieniasz godziny na minuty: 1/3 × 60 min = 20 min. To jest czas potrzebny ładowaczowi na załadowanie jednego roztrząsacza o ładowności 4 t.
Gdy jeden roztrząsacz wyjedzie na pole, ładowacz powinien w tym czasie mieć zajęcie przy pozostałych. Przy trzech roztrząsaczach oznacza to, że "okno czasu" na dojazd, roztrząsanie i powrót pierwszego roztrząsacza równa się czasowi załadunku dwóch pozostałych.
To realna, uśredniona wydajność w warunkach pracy (z uwzględnieniem typowych strat czasu, manewrów, organizacji). W zadaniach egzaminacyjnych przyjmuje się ją bez dodatkowych korekt, czyli używa się jej wprost do obliczenia czasu załadunku określonej masy.
To graniczny czas, przez jaki roztrząsacz może być poza miejscem załadunku po napełnieniu (dojazd na pole + praca na polu + powrót), aby po jego powrocie ładowacz nie miał przestoju. Jeśli czas będzie większy, ładowacz skończy wcześniej ładować inne maszyny i zacznie czekać.
Tak, bo zmienia się czas załadunku jednego roztrząsacza. Zasada pozostaje ta sama: liczysz czas załadunku jednej maszyny z wydajności (masa ÷ t/h), a następnie wyznaczasz czas graniczny jako czas, w którym ładowacz obsługuje pozostałe maszyny podczas "nieobecności" jednej.
Najczęściej: (1) brak zamiany godzin na minuty, (2) pomylenie "maksymalnego" z "wystarczającym" i wybór zbyt małej wartości, (3) błędne przyjęcie, że czas cyklu ma wynosić 60 min zamiast czasu zajętości ładowacza przy pozostałych maszynach (tu: 40 min).
Same obliczenia są proste, ale potrzebna jest poprawna interpretacja warunku "ciągłości pracy". Trzeba wiedzieć, że czas wyjazdu jednego roztrząsacza ma "wypełnić" czas pracy ładowacza przy pozostałych, inaczej pojawi się przestój ładowacza mimo poprawnych rachunków.
Liczba roztrząsaczy wyznacza, ile czasu ładowacz może być zajęty, zanim będzie musiał wrócić do wcześniej załadowanej maszyny. Im więcej maszyn do obsłużenia (przy tej samej wydajności ładowacza), tym dłuższy dopuszczalny czas cyklu "poza załadunkiem" dla pojedynczej maszyny.
Oblicz, ile czasu ładowacz pracuje, gdy jeden roztrząsacz jest w trasie: załadunek dwóch pozostałych trwa 2 × 20 min = 40 min. Jeśli cykl trwa 50 min, to przez ok. 10 min ładowacz nie ma co ładować i czeka na powrót trzeciej maszyny, więc ciągłość pracy nie jest zachowana.
Gdy dojazd jest długi albo praca w polu trwa długo (np. odległe działki, trudne warunki), a ładowacz ma dużą wydajność i zaczyna "czekać" na powrót środka transportu. Dodanie kolejnej maszyny może zredukować przestoje i poprawić wykorzystanie ładowacza.
info

To pytanie poprawnie rozwiązuje 49% zdających egzamin. trudne

Materiały:

  • Podręczniki i skrypty z organizacji pracy maszyn rolniczych (zagadnienia: wydajność, cykl pracy, przerwy i straty czasu)
  • Zbiory zadań z przeliczania wydajności i czasu pracy maszyn (t/h, ha/h, m3/h)
  • Notatki własne: schemat "ciągłość pracy = brak oczekiwania maszyny krytycznej" oraz przykłady bilansów czasu

Aktualizacja pytania: 31.03.2026



Aktualizacja pytania: 31.03.2026
📡 Brak połączenia internetowego