Warunek "ciągłości pracy ładowacza" oznacza, że ładowacz nie powinien czekać bezczynnie na powrót roztrząsacza po kolejny załadunek. Kluczowe jest więc porównanie:
- czasu, przez jaki jeden roztrząsacz jest "poza podwórzem" (dojazd na pole + roztrząsanie + powrót),
- czasu, w którym ładowacz jest zajęty obsługą pozostałych roztrząsaczy.
Krok 1: czas załadunku jednego roztrząsacza.
Wydajność praktyczna ładowacza wynosi 12 t/h. Jeden roztrząsacz ma ładowność 4 t, więc czas załadunku to:
4 t ÷ 12 t/h = 1/3 h, czyli 1/3 × 60 min = 20 min.
Krok 2: logika obsługi trzech roztrząsaczy.
Jeżeli jeden roztrząsacz wyjeżdża na pole po załadunku, ładowacz w tym czasie może załadować pozostałe dwa roztrząsacze. To właśnie ten czas wyznacza maksymalny dopuszczalny czas "nieobecności" pierwszego roztrząsacza.
Krok 3: maksymalny czas cyklu poza załadunkiem.
Załadunek dwóch pozostałych roztrząsaczy to:
2 × 20 min = 40 min.
Zatem maksymalny czas dojazdu na pole, roztrząsania obornika i powrotu do miejsca załadunku (dla jednego roztrząsacza) wynosi 40 minut. Wtedy, gdy wraca po kolejny załadunek, ładowacz kończy obsługę pozostałych maszyn i nie ma przestoju.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- 30 minut oraz 20 minut są zbyt małe: przy tak krótkim czasie cyklu ładowacz nadal może pracować ciągle, ale pytanie dotyczy maksymalnego czasu, więc nie są to wartości graniczne.
- 50 minut jest zbyt duże: w takim przypadku ładowacz załadowałby dwa pozostałe roztrząsacze w 40 minut i przez ok. 10 minut musiałby czekać na powrót trzeciego, co łamie warunek ciągłości pracy.
Wskazówka egzaminacyjna: w zadaniach o "ciągłości pracy" najpierw ustal, która maszyna jest wąskim gardłem (tu: ładowacz), a potem wyznacz czas graniczny jako czas zajętości tej maszyny w okresie, gdy inna maszyna wykonuje cykl poza punktem obsługi.