Kluczowe w tym zadaniu jest dopasowanie patogenu do typowego miejsca bytowania oraz rodzaju zakażenia, a następnie dobranie właściwego materiału do badania. Jeśli materiał zostanie pobrany z niewłaściwego miejsca, wynik może być niemiarodajny (fałszywie ujemny albo niezwiązany z objawami pacjenta).
E. coli jest pałeczką jelitową i w diagnostyce zakażeń przewodu pokarmowego (np. biegunek) najczęściej bada się kał. Wymaz z nosa nie jest typowym materiałem do potwierdzania zakażenia jelitowego E. coli, więc zestawienie "E. coli – wymaz z nosa" jest nieprawidłowe. Stąd poprawna jest odpowiedź wskazująca, że materiał powinien być pobrany z kału.
Odpowiedź "Tak, wszystkie informacje są poprawne" jest błędna, bo zawiera akceptację ewidentnie nieadekwatnej pary dla E. coli.
Odpowiedź "Nie, wymaz na obecność grzyba Candida powinien być pobrany z pochwy" bywa intuicyjna, ponieważ Candida często kojarzy się z zakażeniami narządów płciowych. Jednak Candida może kolonizować i zakażać także inne miejsca (m.in. jamę ustną i gardło), więc samo stwierdzenie o konieczności pobrania wymazu z pochwy jest zbyt kategoryczne i nie rozstrzyga błędu tabeli tak jednoznacznie jak wiersz o E. coli.
Odpowiedź "Nie, wymaz na obecność bakterii Staphylococcus aureus powinien być pobrany z nosa" dotyczy częstych badań przesiewowych nosicielstwa, ale w tabeli wskazano "wymaz z rany", który jest typowym materiałem przy podejrzeniu zakażenia rany. Dlatego ta propozycja nie stanowi właściwej korekty w tym zestawieniu.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać zasadę: materiał pobiera się z miejsca, które odpowiada objawom i podejrzewanemu ognisku zakażenia, a nie "z miejsca łatwego do pobrania".