W przypadku masywnego krwawienia (także z pękniętego żylaka podudzia) priorytetem pierwszej pomocy jest jak najszybsze ograniczenie utraty krwi. Najskuteczniejszą i podstawową metodą jest ucisk bezpośredni na ranę, a następnie stabilne utrzymanie ucisku poprzez opatrunek uciskowy. Uniesienie kończyny powyżej poziomu serca może zmniejszać napływ krwi i ułatwiać kontrolę krwotoku, ale nie zastępuje ucisku.
Odpowiedź "uciskowy" jest poprawna, ponieważ taki opatrunek ma za zadanie wywierać stały nacisk na miejsce krwawienia (zwykle warstwa chłonna na ranę + element dociskowy + bandaż utrzymujący). To bezpośrednio odpowiada na problem: krew wypływa intensywnie i trzeba ją mechanicznie zatrzymać.
Dlaczego pozostałe propozycje są błędne:
- "osłaniający" – jego główną funkcją jest ochrona rany przed zabrudzeniem i ograniczenie kontaktu z otoczeniem. Może być stosowany przy niewielkich krwawieniach lub otarciach, ale przy masywnym krwotoku jest niewystarczający, bo nie zapewnia odpowiedniego ucisku.
- "unieruchamiający" – stosuje się go głównie przy podejrzeniu złamania, skręcenia lub innego urazu narządu ruchu. Unieruchomienie samo w sobie nie jest metodą tamowania krwotoku z żylaka; może wręcz opóźnić właściwe działanie, jeśli odciąga uwagę od ucisku.
- "procowy" – nie jest standardowym, powszechnie używanym rodzajem opatrunku w procedurach pierwszej pomocy w kontekście tamowania masywnego krwawienia. W zadaniach egzaminacyjnych kluczowe jest rozpoznanie, że liczy się ucisk.
W praktyce opiekun powinien też zadbać o bezpieczeństwo, ocenić stan podopiecznego (objawy wstrząsu), wezwać pomoc, a po założeniu opatrunku kontrolować, czy krwawienie ustępuje i czy opatrunek nie przesiąka. Jeśli krwotok nadal jest obfity, konieczna jest eskalacja działań zgodna z zasadami pierwszej pomocy i pilna pomoc medyczna.