W nazewnictwie planów (kadrowania) kluczowe jest miejsce "cięcia" postaci przez kadr. Opis "od kolan w górę" wskazuje na ujęcie pośrednie: nie pokazuje całej sylwetki (jak plan pełny), ale też nie ogranicza się do twarzy czy samych ramion (jak typowe ujęcia bliskie).
Określenie "plan amerykański" odnosi się właśnie do kadru, w którym postać jest ujęta od okolic kolan (często również od połowy ud, zależnie od szkoły i praktyki) w górę. Taki kadr jest bardzo użyteczny w portrecie i fotografii narracyjnej, bo pozwala jednocześnie pokazać:
- mimikę i kontakt wzrokowy,
- gestykulację i ułożenie rąk,
- część sylwetki, która buduje kontekst (ubiór, rekwizyty).
Odpowiedź "pełny" jest niepoprawna, ponieważ plan pełny obejmuje całą postać (od stóp do głowy) i wymaga szerszego kadru. Odpowiedź "bliski" jest niepoprawna, bo plan bliski zawęża kadr (zwykle do głowy i ramion albo do klatki piersiowej), a więc wyraźnie bardziej "przycina" sylwetkę niż do wysokości kolan. Odpowiedź "totalny" w polskiej praktyce bywa kojarzona z bardzo szerokim ujęciem pokazującym przestrzeń i kontekst, a nie z portretowym kadrowaniem od kolan w górę.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się konkretna granica (np. stopy, kolana, talia, ramiona), warto mentalnie "narysować" kadr i porównać go z definicjami planów, zamiast kierować się intuicją nazwy.