W układach sterowania z opóźnionym załączeniem często spotyka się rozwiązanie, w którym lampka sygnalizacyjna H1 jest zasilana dopiero wtedy, gdy przekaźnik czasowy K2 odliczy nastawiony czas i przełączy swój styk wykonawczy. Kluczową wskazówką w treści jest sekwencja zdarzeń: cewka K2 jest zasilona oraz czas zostaje odliczony, ale mimo to H1 się nie zapala.
Taki objaw jest spójny z sytuacją, w której element odpowiedzialny za podanie zasilania na H1 nie zamyka obwodu po czasie. W praktyce realizuje to styk NO (normalnie otwarty) przekaźnika K2. Jeśli ten styk jest uszkodzony (np. wypalony, mechanicznie zablokowany, ma przerwę na zaciskach), to nawet poprawna praca części czasowej (odliczenie) nie doprowadzi do załączenia lampki, bo tor prądowy pozostaje rozłączony.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi są nieprawidłowe?
- Przycisk S1 – typowo pełni funkcję START lub inicjacji, ale opis wskazuje, że zasilanie cewki K2 jest podane. Gdyby S1 był uszkodzony w torze uruchomienia, zwykle K2 w ogóle by nie zadziałał (nie byłoby zasilenia cewki), a nie "odliczania czasu".
- Przycisk S2 – często jest STOP lub RESET. Uszkodzenie S2 w wielu układach skutkowałoby brakiem możliwości podtrzymania, natychmiastowym wyłączeniem lub brakiem startu. Opis nie wskazuje na przerywanie pracy K2, tylko na brak załączenia H1 po czasie.
- Styk NO K1 – jeżeli K1 jest innym przekaźnikiem (np. podtrzymania lub zezwolenia), to jego uszkodzenie mogłoby blokować uruchomienie lub zasilanie K2 albo inny etap sekwencji. Jednak symptom dotyczy konkretnie momentu po odliczeniu czasu przez K2, co kieruje diagnostykę na element przełączany przez K2.
Wskazówka egzaminacyjna: zwracaj uwagę na "znacznik czasu" w opisie usterki. Jeżeli coś ma nastąpić po czasie, to najpierw sprawdza się: zasilanie cewki elementu czasowego, ustawienie funkcji/opóźnienia oraz stan jego styków wykonawczych (NO/NC) w torze odbiornika (tu: H1).