W przedstawionej sytuacji nauczyciel akademicki ma przeprowadzić 40-godzinny kurs, czyli wykonywać czynności dydaktyczne: przygotować i prowadzić zajęcia, przekazać wiedzę, odpowiadać na pytania, realizować program. Taki typ świadczenia jest co do zasady rozliczany jako umowa starannego działania – kluczowe jest to, że wykonawca ma działać rzetelnie i profesjonalnie, a nie "dowieźć" ściśle oznaczone dzieło.
Dlatego odpowiedź "zlecenia" jest właściwa: w praktyce szkolenia, korepetycje czy prowadzenie kursów najczęściej kwalifikuje się jako zlecenie (lub umowę o świadczenie usług stosowaną podobnie), bo zamawiający kupuje usługę prowadzenia zajęć.
Dlaczego pozostałe odpowiedzi nie pasują?
- "o dzieło" – ta konstrukcja jest typowa wtedy, gdy umawia się konkretny rezultat (np. gotowy utwór, projekt, opracowanie). Sam fakt, że kurs ma określoną liczbę godzin i temat, nie przesądza o "dziele", jeśli istotą jest samo prowadzenie zajęć.
- "agencyjna" – dotyczy stałego pośredniczenia przy zawieraniu umów lub ich zawierania w imieniu dającego zlecenie, w ramach działalności gospodarczej. Prowadzenie kursu nie jest pośrednictwem handlowym.
- "leasingu" – dotyczy oddania rzeczy do używania (z elementem finansowania). Nie dotyczy świadczeń edukacyjnych.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w opisie dominuje wykonywanie czynności (nauczanie, obsługa, opieka, doradztwo) – myśl o zleceniu/usługach. Jeśli dominuje oddanie gotowego efektu (np. wykonanie projektu/utworu) – rozważ "dzieło".