Urządzenia trójfazowe 3×400 V o większej mocy obciążają instalację w sposób istotny: powodują większe prądy robocze, mogą generować większe prądy rozruchowe (np. napędy) oraz zwiększają ryzyko przeciążenia przewodów przy zasilaniu "wspólnym" z innymi odbiornikami. Dlatego typową, poprawną zasadą jest zasilanie z oddzielnego obwodu z własnym zabezpieczeniem.
Własne zabezpieczenie jest potrzebne z kilku powodów:
- Ochrona przewodów – zabezpieczenie dobiera się do przekroju i sposobu ułożenia przewodów danego obwodu, aby chronić je przed przeciążeniem i zwarciem.
- Selektywność i ograniczenie skutków awarii – zwarcie lub przeciążenie ma wyłączyć możliwie najmniejszą część instalacji, a nie "zabierać" zasilanie innym urządzeniom.
- Stabilniejsze warunki pracy – dedykowany obwód ogranicza spadki napięcia i wzajemne oddziaływanie odbiorników (np. wahania napięcia przy rozruchu).
Odpowiedź "wyłącznie z agregatu prądotwórczego" jest niepoprawna, ponieważ agregat dotyczy zasilania rezerwowego/awaryjnego i zależy od wymagań niezawodności konkretnego obiektu; sama moc odbiornika nie przesądza o takim sposobie zasilania.
Odpowiedź "z oddzielnego obwodu bez własnego zabezpieczenia" jest sprzeczna z zasadą, że każdy obwód powinien być właściwie zabezpieczony; sam "oddzielny przewód" bez adekwatnego zabezpieczenia nie zapewnia ochrony przed skutkami przeciążenia i zwarcia.
Odpowiedź "razem z innymi urządzeniami pobierającymi zbliżoną moc" zwiększa ryzyko przeciążenia, utrudnia dobór zabezpieczeń i powoduje, że awaria jednego odbiornika może odłączyć wiele urządzeń naraz. W praktyce eksploatacyjnej (także w obiektach kolejowych) dąży się do logicznego podziału zasilania na obwody i do jednoznacznego przypisania zabezpieczeń.