Pytanie dotyczy rozpoznania praktyki rynkowej agresywnej na podstawie przykładu przedstawionego w załączniku. W ujęciu praktycznym w reklamie i marketingu "agresywność" nie musi oznaczać gróźb czy nachalności wprost. Często chodzi o wywieranie nieuprawnionej presji lub tworzenie sytuacji, w której odbiorca ma poczucie, że musi wykonać określone działanie, aby nie "stracić" obiecanej korzyści.
Odpowiedź "wywołujące wrażenie, że konsument uzyskał po wykonaniu określonej czynności nagrodę, ale jej uzyskanie uzależnione jest od poniesienia kosztów przez abonenta." opisuje typowy mechanizm: komunikat buduje przekonanie o pewnej i dostępnej nagrodzie, a następnie stawia ukryty lub nieoczekiwany warunek finansowy (opłata, koszt połączenia, SMS, aktywacja, abonament). Taki zabieg może skłaniać do działania przez efekt "już prawie mam" oraz obawę przed utratą rzekomo zdobytej nagrody.
- Odpowiedź o "rozpowszechnianiu informacji, że nabycie produktu zwiększa szansę wygranej w grach losowych" jest myląca, bo dotyczy raczej komunikacji o prawdopodobieństwie wygranej i może wchodzić w obszar wprowadzania w błąd lub niejasnych zasad promocji, ale nie opisuje sedna presji kosztowej przy "pewnej nagrodzie".
- Odpowiedź o "promocyjnie niskiej cenie, choć w rzeczywistości konsument musi zapłacić pełną wartość" wskazuje typowy schemat wprowadzania w błąd co do ceny (niezgodność deklaracji z rzeczywistym kosztem). To inna kategoria problemu niż agresywne warunkowanie nagrody dodatkową opłatą.
- Odpowiedź o "wyeliminowaniu z rynku konkurencyjnej firmy" dotyczy zachowań antykonkurencyjnych i strategii rynkowych między przedsiębiorcami. To nie jest opis relacji przedsiębiorca–konsument charakterystycznej dla praktyk agresywnych w reklamie.
Wskazówka egzaminacyjna: w pytaniach o praktyki agresywne szukaj elementów presji, przymusu, wykorzystania sytuacji odbiorcy oraz komunikatów typu "już wygrałeś/już dostałeś", po których pojawia się warunek (zwłaszcza finansowy) niezbędny do "odebrania" korzyści.