W robotach malarskich kluczowe jest, aby podłoże było nośne, czyli żeby warstwa, na którą nakłada się nową farbę, była trwale związana z podłożem. Jeśli stara powłoka olejna jest uszkodzona i łuszczy się, oznacza to, że miejscami odspaja się od podłoża i ma bardzo słabą przyczepność.
Dlatego poprawnym przygotowaniem przed malowaniem jest mechaniczne usunięcie wszystkich luźnych, spękanych i łuszczących się fragmentów – typowo wykonuje się to szpachelką stalową, skrobakiem lub innymi narzędziami do zeskrobywania. Dopiero po doprowadzeniu powierzchni do stanu stabilnego można przejść do dalszych etapów (odpylenie, ewentualne wyrównanie, dobór gruntu i farby).
Odpowiedź "zmyć wodą z detergentem" jest niewłaściwa, bo mycie usuwa głównie zabrudzenia i tłuszcze, ale nie usuwa nienośnej warstwy farby, która i tak będzie się odspajać razem z nową powłoką. Odpowiedź "zagruntować pokostem" jest błędna, ponieważ gruntowanie ma sens na podłożu nośnym; pokost nie sklei trwale łuszczącej się farby z podłożem i może utrwalić wadliwą warstwę. Odpowiedź "pokryć preparatem grzybobójczym" dotyczy problemów biologicznych (np. pleśni), a nie uszkodzenia przyczepności powłoki olejnej; nawet jeśli biocyd by zastosowano, to łuszczące się miejsca nadal trzeba usunąć.
Wskazówka egzaminacyjna: gdy w treści pojawia się "łuszcząca się/odspojona" powłoka, najpierw myśl o zeskrobaniu i usunięciu warstwy nienośnej, a dopiero później o gruntowaniu czy myciu.