W ochronie osób rozpoznanie ochronne służy identyfikacji zagrożeń (np. ryzyka szantażu czy presji psychologicznej). To jednak nie oznacza dowolności w zbieraniu informacji o sferze prywatnej.
Dane dotyczące życia seksualnego i orientacji seksualnej są w RODO zaliczone do szczególnych kategorii danych osobowych. Ich przetwarzanie jest co do zasady zabronione, a wyjątki wymagają istnienia konkretnej podstawy prawnej (np. wyraźnej zgody osoby, której dane dotyczą, albo innych wyjątków przewidzianych w przepisach).
Dlatego poprawna jest odpowiedź: "co do zasady zakazanym przetwarzaniem danych szczególnej kategorii" – ponieważ pracownik ochrony nie ma "automatycznego" uprawnienia do pozyskiwania takich danych tylko dlatego, że prowadzi rozpoznanie ochronne.
Pozostałe odpowiedzi są błędne, bo sugerują brak ograniczeń lub zastępowanie podstawy prawnej samą motywacją bezpieczeństwa. Stwierdzenie o dopuszczalności "bez ograniczeń prawnych" pomija wymóg podstawy prawnej. Teza, że działanie jest dozwolone "bo chodzi o bezpieczeństwo", myli cel z legalnym środkiem. Z kolei twierdzenie, że jest "neutralne prawnie, jeśli nie jest utrwalane", jest nieprawdziwe: przetwarzanie to nie tylko zapis, ale także pozyskanie, wykorzystywanie czy udostępnianie informacji.
W praktyce, jeśli analiza ryzyka wymaga poruszenia sfery wrażliwej, należy ograniczać zakres danych (minimalizacja), jasno określać cel i opierać działanie na właściwej podstawie (najczęściej wyraźnej zgodzie), a dostęp do takich informacji ograniczyć do niezbędnego minimum.