Aby poprawić napięcie mięśni mimicznych, należy wywołać kontrolowaną aktywność mięśniową (skurcze) oraz wspierać ich "trening" poprzez serię zabiegów. W kosmetyce aparaturowej efekt ten uzyskuje się najczęściej metodą elektrostymulacji, czyli podawania bodźców elektrycznych w postaci impulsów o odpowiednio dobranych parametrach. Z tego powodu właściwym wyborem są prądy impulsowe niskiej częstotliwości, które mogą pobudzać nerwy i mięśnie do pracy, a w konsekwencji wpływać na zwiększenie napięcia mięśniowego.
Odpowiedź "prądów wielkiej częstotliwości" nie jest najlepsza w tym kontekście, ponieważ ten typ oddziaływań jest kojarzony przede wszystkim z działaniem na tkanki powierzchowne (m.in. efekty cieplne, poprawa ukrwienia, działanie wspomagające pielęgnację skóry), a nie z typową tonizacją mięśni mimicznych poprzez skurcz wywołany impulsem.
Odpowiedź "podczerwieni" jest błędna, bo promieniowanie IR działa głównie termicznie (ogrzewa tkanki, zwiększa ukrwienie, może dawać odczucie rozluźnienia). To nie jest bodziec, którego podstawowym celem jest wywołanie pracy mięśni mimicznych i poprawa ich napięcia.
Odpowiedź "ultrafioletu" także nie pasuje do celu pytania. UV wywołuje reakcje fotochemiczne w skórze i ma inne wskazania oraz ograniczenia bezpieczeństwa; nie służy do elektrostymulacji ani do bezpośredniej poprawy napięcia mięśni.
Wskazówka egzaminacyjna: jeśli w treści pojawia się "napięcie mięśni" lub "tonizacja", najpierw rozważ bodźce wywołujące skurcz (prądy impulsowe), a dopiero potem bodźce typowo skórne: termiczne (IR) i fotochemiczne (UV).