W trwałej ondulacji preparat chemiczny umożliwia zmianę kształtu włosa poprzez modyfikację wiązań w jego strukturze. Jednym z kluczowych parametrów jest pH płynu, ponieważ odczyn roztworu wpływa na otwarcie/rozchylenie łuski włosa, stopień pęcznienia oraz tempo zachodzących reakcji. W praktyce obowiązuje zasada: im wyższe pH, tym silniejsze i szybsze działanie, ale także większe ryzyko uszkodzeń.
Włosy naturalnie mają pH lekko kwaśne (około 4,5–5,5). Płyny do trwałej podnoszą pH, aby umożliwić skuteczną penetrację i przebieg procesu. Dla włosów cienkich i delikatnych potrzebny jest jednak kompromis: preparat ma zadziałać na tyle skutecznie, by przekształcenie było trwałe, ale nie może być zbyt agresywny, bo cienki włos łatwiej ulega osłabieniu.
Dlatego właściwy jest zakres 7,4–7,8, czyli pH bliskie neutralnemu/nisko zasadowemu: zapewnia umiarkowaną intensywność działania i ogranicza ryzyko nadmiernego pęcznienia.
- Zakres 5,3–5,8 jest wyraźnie kwaśny i zwykle działa łagodniej, ale może nie dać wystarczająco trwałego efektu przekształcenia, szczególnie gdy włosy są zdrowe, choć cienkie.
- Zakres 4,2–4,6 jest jeszcze bardziej kwaśny i w kontekście trwałej może być zbyt słaby do uzyskania oczekiwanego utrwalenia skrętu.
- Zakres 8,2–8,6 to odczyn bardziej zasadowy, kojarzony z mocniejszym działaniem. Przy włosach delikatnych zwiększa ryzyko nadmiernego rozchylenia łuski, przesuszenia i osłabienia struktury.
W pracy fryzjera zawsze warto łączyć wiedzę o pH z oceną porowatości, historii zabiegów i wykonać test na pasemku, aby potwierdzić reakcję włosów przed pełnym zabiegiem.