W piecach tygłowych szczególnie niebezpieczna jest wilgoć znajdująca się na powierzchni wsadu lub uwięziona w porach materiału (np. w złomie, w narzędziach wrzucanych do wsadu, w dodatkach stopowych przechowywanych w wilgoci). Po załadowaniu do gorącego tygla woda gwałtownie odparowuje i przechodzi w parę wodną, której objętość jest wielokrotnie większa niż objętość cieczy. Taki nagły przyrost objętości może wywołać:
- skok ciśnienia w lokalnych kieszeniach gazowych,
- uderzenie pary i wyrzut kropli ciekłego metalu,
- nagłe naprężenia termiczne i mechaniczne w materiale tygla.
Dlatego właściwe działanie profilaktyczne przed załadowaniem pieca to upewnienie się, że wsad został należycie wysuszony. W praktyce oznacza to m.in. kontrolę warunków magazynowania, eliminację wsadu mokrego po myciu lub po opadach oraz dosuszanie, jeśli technologia i instrukcja stanowiskowa to przewidują.
Pozostałe odpowiedzi nie rozwiązują głównego mechanizmu ryzyka pęknięcia eksplozyjnego:
- "Nie wystąpi topienie w płomieniu utleniającym" dotyczy jakości procesu (utlenianie metalu, straty stopowe), ale samo w sobie nie eliminuje zjawiska gwałtownego parowania wody.
- "Tygiel został równomiernie nagrzany z góry i dołu" może ograniczać naprężenia cieplne, lecz pytanie wskazuje na przyczynę o charakterze "eksplozyjnym", typowo związaną z wilgocią. Równomierne nagrzanie nie zastąpi suszenia wsadu.
- "We wsadzie nie znajdują się żrące i nadgryzające topniki" odnosi się do korozji/zużycia materiałów ogniotrwałych i ryzyk chemicznych, ale nie jest podstawową kontrolą zapobiegającą gwałtownemu rozsadzeniu przez parę wodną.
Na egzaminie warto zapamiętać regułę: każdy kontakt wody z ciekłym metalem lub rozgrzanym tyglem to ryzyko gwałtownej reakcji/wybuchowego parowania — dlatego pierwszym krokiem jest zawsze eliminacja wilgoci.