Rozstępy w fazie zanikowej (często określane jako striae alba) są zmianami o mniejszej aktywności zapalnej, zwykle jaśniejszymi i związanymi z utrwaloną zmianą struktury skóry. W praktyce gabinetowej celem terapii bywa przede wszystkim wygładzenie powierzchni i poprawa wyglądu skóry, a nie działanie na tkankę tłuszczową.
Odpowiedź "mikrodermabrazję" uznaje się za właściwą, ponieważ mikrodermabrazja jest metodą mechanicznego złuszczania naskórka, która może wspierać wyrównywanie tekstury skóry i poprawę jej wyglądu w przebiegu różnych nierówności i zmian powierzchownych. W kontekście rozstępów taka praca na warstwie powierzchownej jest logicznie spójna z celem: zmniejszeniem widoczności zmiany.
Pozostałe propozycje są mniej trafne wprost do tego celu:
- "endermologię" najczęściej kojarzy się z masażem podciśnieniowym i działaniem na tkanki głębsze (modelowanie sylwetki, poprawa krążenia, cellulit). Może być elementem terapii łączonej, ale sama z siebie nie jest typową odpowiedzią na pytanie o zmniejszanie widoczności rozstępów w fazie zanikowej.
- "elektrostymulację" ukierunkowuje się głównie na pracę z mięśniami (napięcie, ujędrnienie), ewentualnie wspomagająco w programach modelujących. Nie jest to metoda pierwszego wyboru do zmian o charakterze "bliznowatym" w skórze.
- "lipolizę" stosuje się w celu redukcji tkanki tłuszczowej; rozstępy nie są jednak problemem "nadmiaru tłuszczu", tylko zmianą w strukturze skóry, więc kierunek działania jest nietrafiony.
W nauce do egzaminu warto zapamiętać prostą zasadę: gdy problem dotyczy tekstury i nierówności skóry, szukaj metod złuszczających i przebudowujących powierzchnię; gdy dotyczy obwodów i tkanki podskórnej, szukaj metod modelujących. Ostateczny dobór w gabinecie powinien zawsze uwzględniać stan skóry oraz przeciwwskazania.