W akcjach przeciwpowodziowych worki z piaskiem pełnią rolę elementów tymczasowej zapory, które muszą dać się szybko układać, dociskać i dopasowywać do nierównego podłoża. Z tego powodu nie powinny być napełniane "pod korek".
Zakres 70–80% objętości jest praktyczny, bo zapewnia jednocześnie:
- możliwość zamknięcia worka (zostaje zapas materiału na zawiązanie lub zagięcie),
- plastyczność kształtu podczas układania (worek można spłaszczyć i uformować),
- lepsze przyleganie do gruntu i do kolejnych warstw (mniej pustek i kanałów filtracji),
- stabilność po dociążeniu – worek "siada" i klinuje się pod obciążeniem następnych worków.
Warianty zbyt małego napełnienia, takie jak 5–10% lub 10–20%, powodują, że worek staje się "flakiem": trudno go przenieść i równo ułożyć, a po dociśnięciu tworzy niestabilną, cienką warstwę o słabej odporności na rozmywanie i przesuwanie. Taki worek nie daje też oczekiwanego dociążenia.
Zakres 30–50% bywa postrzegany jako kompromis, ale w praktyce często nadal daje zbyt małą masę i zbyt duży luz w worku, co pogarsza powtarzalność kształtu przy układaniu w "wiązaniu" (mijankowo). W efekcie rośnie ryzyko powstania szczelin i przecieków.
Najczęstsza pułapka w tego typu pytaniach polega na intuicyjnym założeniu, że im więcej piasku, tym lepiej. Tymczasem w workach przeciwpowodziowych kluczowe jest połączenie masy z możliwością formowania – dlatego zaleca się częściowe, a nie pełne napełnienie.