W rozcieraniu dochodzi do intensywnego oddziaływania mechanicznego na skórę i tkanki podskórne, w tym na tkankę łączną właściwą. Taki bodziec wywołuje przede wszystkim reakcję miejscową: rozszerzenie naczyń, zwiększenie przepływu krwi i typowe zaczerwienienie (rumień) oraz uczucie ciepła.
Jednym z klasycznie opisywanych mediatorów, które mogą brać udział w tej reakcji, jest histamina. Jej uwolnienie (np. z komórek obecnych w tkankach, w tym komórek tucznych) sprzyja zmianom naczyniowym, co jest spójne z tym, co obserwuje się po energicznym rozcieraniu: miejscowe przekrwienie i wzrost temperatury skóry.
Pozostałe propozycje nie pasują do mechanizmu "miejscowego uwalniania w tkance":
- Insulina to hormon regulujący gospodarkę węglowodanową; nie jest typowym mediatorem natychmiastowej reakcji tkankowej na masaż.
- Adrenalina to hormon i neuroprzekaźnik związany z reakcją stresową (pobudzenie współczulne). Może wpływać na układ krążenia, ale nie jest "uwalniana" lokalnie w tkance łącznej jako bezpośredni efekt rozcierania.
- Melatonina odpowiada głównie za regulację rytmu dobowego i snu; jej rola nie wiąże się z miejscową odpowiedzią naczyniową po bodźcu mechanicznym.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać rozróżnienie: mediatory miejscowe (np. histamina) wiążą się z odczynem naczyniowym i rumieniem, a hormony ogólnoustrojowe (np. insulina, adrenalina, melatonina) dotyczą regulacji całego organizmu i nie są typową odpowiedzią tkanki na technikę masażu.