W demokratycznym państwie prawnym organy administracji publicznej są związane zasadą legalizmu. Oznacza to, że organ nie może działać według własnego uznania, nawet jeśli uważa dane rozwiązanie za korzystne. Każde działanie (np. wydanie decyzji, wezwanie do uzupełnienia dokumentów, nałożenie obowiązku, przeprowadzenie kontroli) musi mieć podstawę w przepisach prawa i mieścić się w granicach udzielonej kompetencji. Dlatego poprawne jest stwierdzenie: "tylko tyle, ile wynika z przepisów prawa".
Odpowiedź "wszystko, co nie jest prawem zakazane" opisuje typową sytuację jednostki (obywatela lub przedsiębiorcy) w sferze wolności, ale nie jest właściwą regułą dla organu władzy publicznej. Organ działa w ramach przyznanych zadań i kompetencji, a brak zakazu nie jest jeszcze upoważnieniem.
Odpowiedź "wszystko, co ich zdaniem jest dobre dla państwa" jest błędna, bo w państwie prawnym kryterium "dobro państwa" nie zastępuje prawa. Działanie władzy musi być legalne, a ocena celowości nie może tworzyć nowych uprawnień.
Odpowiedź "tylko tyle, ile jest niezbędne do funkcjonowania państwa" również nie stanowi samodzielnej podstawy działania. "Niezbędność" może być argumentem w uzasadnieniu wyboru środka w granicach prawa, ale nie uprawnia do przekraczania kompetencji.
W praktyce egzaminacyjnej warto zapamiętać prostą regułę: obywatel – co niezakazane, dozwolone; organ – tylko to, na co pozwala prawo. To pomaga szybko rozpoznać pytania o legalizm i kompetencje organów.