W razie pożaru w hotelu kluczowe jest szybkie i uporządkowane opuszczenie zagrożonej strefy. Dlatego goście powinni stosować się głównie do poleceń personelu hotelowego. Personel jest na miejscu, ma wyznaczone zadania na wypadek zagrożenia oraz zna układ obiektu (klatki schodowe, drogi ewakuacyjne, wyjścia awaryjne, punkty zbiórki). To ogranicza chaos i skraca czas ewakuacji.
Odpowiedź "innych gości" jest nieprawidłowa, bo pozostali turyści nie mają obowiązku ani uprawnień do organizowania ewakuacji. W stresie mogą przekazywać niesprawdzone informacje (np. o rzekomo "bezpiecznym" przejściu) i nieświadomie kierować ludzi w stronę zagrożenia.
Odpowiedź "pilota grupy" może wydawać się intuicyjna, bo pilot opiekuje się uczestnikami imprezy turystycznej. Jednak w samym budynku i w kwestiach ewakuacji pierwszeństwo mają procedury obiektu i osoby za nie odpowiedzialne. Pilot może wspierać organizacyjnie (np. policzyć uczestników, uspokoić grupę), ale nie zastępuje personelu prowadzącego ewakuację.
Odpowiedź "osób obserwujących pożar" jest błędna, ponieważ obserwatorzy nie są wiarygodnym źródłem instrukcji. Mogą utrudniać działania, powodować tłok lub panikę, a ich wskazówki mogą być przypadkowe.
Dla technika organizacji turystyki praktyczna wskazówka brzmi: w sytuacji zagrożenia kieruj klienta do jasnego źródła poleceń (personel obiektu/służby), ogranicz plotki i dbaj o kontrolę grupy po opuszczeniu budynku (zliczenie osób, kontakt z personelem i służbami).