Kluczowe jest rozumienie zachowania gazów o gęstości większej od gęstości powietrza. Taki gaz, w razie nieszczelności, nie unosi się ku górze, tylko ma tendencję do opadania i gromadzenia się w niższych partiach pomieszczeń (np. przy posadzce, w zagłębieniach, kanałach).
Dlatego przy prowadzeniu instalacji należy minimalizować sytuacje, w których potencjalnie gromadzący się gaz może łatwo trafić na elementy stanowiące źródło zapłonu. Przewody elektryczne i osprzęt elektryczny mogą w pewnych stanach awaryjnych generować iskrzenie, przegrzewanie lub łuk elektryczny. Umieszczenie przewodu gazowego powyżej przewodów elektrycznych zwiększa niekorzystny scenariusz: wyciek spływa/osiada w rejonie instalacji elektrycznej, co sprzyja zapłonowi mieszaniny gazowo-powietrznej.
Odpowiedź "elektrycznych" jest więc poprawna, bo odnosi się do realnego mechanizmu zagrożenia: połączenia gromadzenia się gazu ciężkiego z możliwym źródłem inicjacji zapłonu.
Pozostałe propozycje są mniej trafne w tym kontekście. "Kanalizacyjnych" i "wodociągowych" dotyczą instalacji sanitarnych, które same w sobie typowo nie są inicjatorem zapłonu; wybór ich jako "najbardziej zakazanych" często wynika z mylenia wszystkich instalacji jako równorzędnie niebezpiecznych. "Wentylacyjnych" bywa wybierane, bo wentylacja kojarzy się z gazami, ale wentylacja jest raczej środkiem ograniczania stężeń, a nie typowym źródłem zapłonu.
Wskazówka egzaminacyjna: zawsze powiąż warunek "cięższy/lżejszy od powietrza" z pytaniem gdzie gaz się zbierze i z czym nie powinien się spotkać (źródło zapłonu).