Jeżeli w trakcie zabiegu fryzjerskiego doszło do naruszenia ciągłości tkanek (skaleczenie, krwawienie), narzędzie staje się potencjalnym nośnikiem drobnoustrojów przenoszonych z krwią. W takiej sytuacji celem postępowania nie jest jedynie zmniejszenie liczby drobnoustrojów, ale maksymalne przerwanie łańcucha zakażenia.
Dlatego właściwą czynnością jest sterylizacja w aparacie do sterylizacji (np. w autoklawie). Sterylizacja jest procesem, który ma prowadzić do eliminacji wszystkich form mikroorganizmów, w tym form przetrwalnikowych. Z perspektywy bezpieczeństwa klienta i personelu jest to podejście najpewniejsze w przypadku narzędzi wielorazowych, które mogły zostać zanieczyszczone krwią.
Odpowiedź "poddanie narzędzia dezynfekcji środkiem dezynfekcyjnym" jest typową pułapką: dezynfekcja bywa wystarczająca przy narzędziach mających kontakt wyłącznie ze skórą nieuszkodzoną, ale przy naruszeniu tkanek może nie zapewnić wymaganego poziomu bezpieczeństwa. W praktyce dezynfekcja może być etapem przygotowania (np. wstępne odkażenie), ale nie powinna zastępować sterylizacji, gdy ryzyko jest wysokie.
Warianty zawierające warunek "wyłącznie w przypadku podejrzenia choroby zakaźnej" są nieprawidłowe, ponieważ procedury higieniczne nie powinny opierać się na subiektywnym "podejrzeniu". Wielu zakażeń nie da się rozpoznać na podstawie wyglądu klienta, a brak objawów nie oznacza braku ryzyka. Kryterium decydującym jest rodzaj ekspozycji (kontakt z krwią/uszkodzoną tkanką), a nie ocena zdrowia klienta.
Wskazówka egzaminacyjna: zapamiętaj prostą regułę – gdy pojawia się krew lub przerwanie tkanek, myśl o narzędziu jak o potencjalnie zakaźnym i wybieraj rozwiązanie o najwyższym poziomie bezpieczeństwa, czyli sterylizację, a nie tylko dezynfekcję.