Wyłącznik różnicowoprądowy (RCD) porównuje prąd wpływający i wypływający z obwodu. Gdy pojawi się upływ do ziemi, powstaje prąd różnicowy IΔ. Jeżeli osiągnie on poziom wyzwalający, RCD odłącza zasilanie, zapewniając ochronę przeciwporażeniową.
W pytaniu chodzi o pomierzony prąd zadziałania (czyli wartość IΔ, przy której RCD faktycznie wyzwolił) wyłącznika typu AC, reagującego na sinusoidalny prąd różnicowy 50 Hz. W praktyce pomiar wykonuje się miernikiem zabezpieczeń RCD, który wymusza narastający prąd różnicowy i rejestruje próg zadziałania.
Aby dopuścić RCD typu AC do eksploatacji, wynik powinien mieścić się w granicach od 0,5 IΔN do 1,0 IΔN:
- poniżej 0,5 IΔN – wyłącznik jest zbyt czuły (nadwrażliwy), co sprzyja niepożądanym wyłączeniom przy normalnych prądach upływu w instalacji,
- powyżej 1,0 IΔN lub brak zadziałania do IΔN – urządzenie nie spełnia wymagań ochronnych, bo może nie odłączyć zasilania przy zakładanym prądzie znamionowym.
Dlaczego pozostałe zakresy są nieprawidłowe?
- 0,3–1,0 IΔN oraz 0,3–0,8 IΔN zaniżają dolną granicę. To typowa pomyłka wynikająca z mieszania wymagań dla innych typów RCD lub z intuicji, że "im szybciej zadziała, tym lepiej". W praktyce zbyt niska wartość zadziałania oznacza kłopotliwą nadwrażliwość.
- 0,5–1,2 IΔN błędnie dopuszcza zadziałanie dopiero powyżej IΔN. Dla typu AC RCD musi zadziałać najpóźniej przy IΔN, bo to wartość znamionowa, do której odnoszona jest skuteczność ochrony.
Wskazówka egzaminacyjna: najpierw sprawdź typ RCD (AC/A/B), a dopiero potem zapamiętany zakres w ułamkach IΔN. To ogranicza ryzyko przenoszenia parametrów między typami.